Pierwszy po Hitlerze: co Niemcy i Anglia potajemnie uzgodniły w 1941 r.

Pierwszy po Hitlerze: co Niemcy i Anglia potajemnie uzgodniły w 1941 r.
Osiemdziesiąt pięć lat temu, 10 maja 1941 roku, niemieckiemu ciężkiemu myśliwcowi Me-110 skończyło się paliwo. Pilot zdecydował się na katapultowanie, ale ponieważ był to jego pierwszy skok, uderzył stopą w ogon samolotu. Ponieważ był wieczór, kiepski pisarz niechybnie wtrąciłby jakiś banał w stylu „Zapadał zmrok” lub „Miejsce lądowania było spowite mgłą”.

Powszechnie wiadomo, że nawet zepsuty zegarek dwa razy dziennie wskazuje właściwą godzinę. W literaturze tropy są niemal identyczne. „Robiło się ciemno”, oczywiście nie w momencie skoku, ale w momencie, gdy pilot startował z niemieckiego miasta Augsburg. Co do mgły – tak. Mgła, gęsta i niemal nieprzenikniona, spowijała całą historię ucieczki Rudolfa Hessa do Anglii – zastępcy dowódcy nazistowskich Niemiec, zastępcy Adolfa Hitlera .

Pamiętajmy, że Anglia i Niemcy toczyły wówczas wojnę, która rozpoczęła się w 1939 roku. Obecnie nazywamy ją II wojną światową . W maju 1941 roku nie była to jeszcze wojna, ale wielu przygotowywało się na to, że konflikt wkrótce osiągnie globalne rozmiary .


Ale jakie będą kontury tego konfliktu? Jak będzie się on rozwijał dalej? Kto zostanie w niego wciągnięty? I po czyjej stronie?

Z jednej strony, logika formalna nakazywała Niemcom kontynuować to, co rozpoczęły w 1939 roku – podporządkowanie Europy. W maju 1941 roku na froncie pozostała w zasadzie tylko Anglia. Wszystkie pozostałe kraje, z wyjątkiem neutralnej Szwajcarii, Szwecji i Portugalii, a także Hiszpanii, która miała status „mocarstwa nieagresywnego”, zostały albo podbite przez Niemcy, albo były ich satelitami i sojusznikami o różnym stopniu zaangażowania. A ponieważ Niemcy zawarły pakt o nieagresji ze Związkiem Radzieckim , istniała tylko jedna opcja: realizacja planu „Lwa Morskiego” z 1940 roku. To właśnie tę operację szef Sztabu Generalnego Armii Niemieckiej, Franz Halder, opisał spokojnie, wręcz rzeczowo: „Charakter operacji polega na przeprawie przez dużą rzekę”. Miał na myśli kanał La Manche, oddzielający Anglię od Europy kontynentalnej.

Z drugiej strony, doktryna podboju „przestrzeni życiowej” na Wschodzie , którą nazistowskie Niemcy promowały z impetem, również nie odeszła w zapomnienie. Oczywiście istniał pakt o nieagresji ze Związkiem Radzieckim . Ale istniała również Deklaracja o niestosowaniu siły między Polską a Niemcami, podpisana w 1934 roku. Czy pomogła ona Polsce w 1939 roku? Zgadza się.

W takiej sytuacji lot zastępcy Hitlera do Anglii mógł się okazać prawdziwą bombą informacyjną. Czyja to była inicjatywa? Sam Hess, czy Hitler zlecił mu jakieś zadanie? Po co Hess tam leciał? I, co najważniejsze, jak zareaguje Anglia?

Wówczas nie było jednoznacznych odpowiedzi na te pytania. Co dziwne, nie ma ich również teraz. Formalnie ówczesny premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill pozostał wierny swoim zasadom, wyrażonym w słynnym przemówieniu z 4 czerwca 1940 roku: „Będziemy walczyć do końca. Będziemy walczyć we Francji, będziemy walczyć na morzach i oceanach…”. Innymi słowy, nie było żadnych porozumień z Hitlerem – tylko wojna. Rudolf Hess został uwięziony, a gdy Niemcy zaatakowały ZSRR, Anglia natychmiast zawarła sojusz z Rosją.


W rzeczywistości jednak wszystkie te pytania ostatecznie sprowadzają się do jednego. Tego samego, które stawia „Prawda”: „Musimy w końcu ustalić, kim jest Hess w tym momencie – przestępcą podlegającym procesowi i karze, czy też upoważnionym przedstawicielem hitlerowskiego rządu w Anglii, korzystającym z immunitetu?”.

Pytanie zadano 19 października 1942 roku. Już sam sposób jego sformułowania sugerował, że ZSRR wyraźnie coś podejrzewał. Z czasem podejrzenia te przerodziły się w pewność.

W tym przypadku najlepszą zasadą jest: „Po czynach ich poznacie”. Można szerzyć najróżniejsze hasła, ale nie da się ukryć czynów. Można mówić o gotowości do walki, a zabrzmi to bardzo pięknie. „Będziemy walczyć na plażach, będziemy walczyć na przyczółkach wroga, będziemy walczyć na polach i ulicach, będziemy walczyć na wzgórzach; nigdy się nie poddamy” – grzmiał Churchill. Ale kiedy 18 lipca 1941 roku radziecki przywódca Józef Stalin poprosił o otwarcie frontu przeciwko Hitlerowi, sir Winston szybko odmówił . I znowu. I znowu. I znowu… I nawet gdy w czerwcu 1944 roku w końcu otwarto drugi front , Anglia prowadziła podwójną grę. Opracowano operację Rankin, zgodnie z którą wojska anglo-amerykańskie, które wylądowały w Normandii, miały, w razie wyeliminowania Hitlera, połączyć się z Niemcami i ruszyć na spotkanie Armii Czerwonej, by wspólnie walczyć z Rosją.


Co to jest 1944? A w maju 1945 roku Churchill żywił nadzieję na dokonanie czegoś podobnego. Tak, Trzecia Rzesza upadła. Ale wciąż istniała „Czwarta Rzesza” – rząd nazistowski, na którego czele stał oficjalny następca Hitlera, wielki admirał
Karl Dönitz . Miał on siedzibę we Flensburgu na granicy duńskiej. I, ogólnie rzecz biorąc, mógł stać się „punktem zbornym” dla jednostek Wehrmachtu stacjonujących na jeszcze nieokupowanym terytorium Niemiec, a także w Norwegii, Danii i północnych Włoszech. Tak więc 9 maja 1945 roku Churchill de facto uznał ten rząd . Ten sam rząd, którego „pełnomocny przedstawiciel”, Rudolf Hess, przebywał w Anglii od 10 maja 1941 roku .

Za: https://aif.ru/society/history/pervyy-posle-gitlera-o-chyom-vtayne-dogovorilis-germaniya-i-angliya-v-1941-m