O cudzie przemienia piasku z placu watykańskiego gdzie był dawnej cyrk Nerona na krew męczeńską.



Pewnego dnia, przechodząc z polskim ambasadorem przez Plac Watykański – plac rozciągający się przez ziemię, na której niegdyś stał Cyrk Nerona – ogarnął go podziw dla chwały i odwagi męczenników, którzy cierpieli tam podczas pierwszych prześladowań. Schylił się i wziął w dłoń garść pyłu z tego pola męczeństwa, deptanego przez tyle pokoleń wiernych od czasu pokoju konstantyńskiego. Wsypał ten pył do płótna, które podał mu ambasador; ale gdy ambasador wrócił do domu i rozłożył płótno, okazało się, że jest ono całkowicie przesiąknięte krwią, która zdawała się zostać przelana w tej właśnie chwili: pył zniknął. Wiara papieża przywołała krew męczenników, a ta hojna krew pojawiła się na jego wezwanie, aby zaświadczyć, wbrew herezji, że Kościół rzymski w XVI wieku był nadal tym samym Kościołem, za który ci bohaterowie oddali swoje życie za czasów Nerona

O. Prosper Gueranger, benedyktyn. ,,Rok liturgiczny"