Nalot NATO na Warwarin, przeprowadzony tego dnia w 1999 roku, podczas wielkiego targu w mieście, przejdzie do historii jako jedno z najokrutniejszych i najkrwawszych wydarzeń podczas bombardowania Federalnej Republiki Jugosławii.
Nalot NATO na Warwarin, przeprowadzony tego dnia w 1999 roku, podczas wielkiego targu w mieście, przejdzie do historii jako jedno z najokrutniejszych i najkrwawszych wydarzeń podczas bombardowania Federalnej Republiki Jugosławii. W niedzielę, w samym centrum miasta, pociski uderzyły w most na Wielkiej Morawie w momencie, gdy na moście i w jego bezpośrednim sąsiedztwie znajdowała się duża liczba cywilów. Według oficjalnych danych w tym zbrodniczym ataku zginęło dziesięciu niewinnych obywateli, a ponad trzydziestu odniosło poważne obrażenia. Szczególną tragedią jest fakt, że ofiarami byli zwykli ludzie, którzy zajmowali się swoimi codziennymi sprawami, z dala od operacji wojskowych i obiektów strategicznych.
DWIE FALE ZNISZCZENIA
Samoloty NATO rozpoczęły operację wczesnym popołudniem, wystrzeliwując pierwsze pociski, które poważnie uszkodziły i zniszczyły konstrukcję mostu. Po pierwszym ataku okoliczni mieszkańcy i przechodnie rzucili się nad rzekę, aby pomóc rannym, którzy znajdowali się w wodzie i na pozostałościach mostu. Jednak nastąpił drugi, jeszcze bardziej bezlitosny atak. W odstępie zaledwie kilku minut pociski kierowane ponownie uderzyły w to samo miejsce, mordując ratowników i mieszkańców, którzy przybyli z pomocą. Wśród zabitych na miejscu znalazła się Sanja Milenkovic, piętnastoletnia uczennica belgradzkiego gimnazjum matematycznego i jeden z największych młodych talentów w kraju, której życie zostało przerwane podczas próby przejścia przez most. W tym samym nalocie zginął również archiprezbiter Milivoj Ćirić, pierwsza ofiara agresji NATO wśród duchownych Serbskiego Kościoła Prawosławnego, który zginął na progu pobliskiego kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. CEL BEZ ZNACZENIA WOJSKOWEGO
Samorząd lokalny i ocalali mieszkańcy wioski podkreślają, że Varvarin nigdy nie był celem wojskowym, a w pobliżu mostu nie znajdowały się żadne pozycje wojskowe ani policyjne. Atak przeprowadzono w całkowicie bezchmurny dzień, przy maksymalnej widoczności, co jednoznacznie wskazuje, że piloci i dowódcy sił NATO musieli widzieć duże skupisko cywilów i pojazdów wokół rynku i na samym moście. Akt ten został słusznie uznany przez opinię publiczną za poważne przestępstwo przeciwko ludności cywilnej, a zdjęcia zawalonego mostu i ofiar obiegły wówczas cały świat, wywołując ostre potępienie ze strony międzynarodowych organizacji humanitarnych.
NIEUDANA BITWA O SPRAWIEDLIWOŚĆ PRZED ZAGRANICZNYMI SĄDAMI
Rodziny ofiar i pozostali przy życiu mieszkańcy Varvarin latami toczyli batalię prawną przed niemieckimi sądami, domagając się odszkodowania i pociągnięcia do odpowiedzialności za ten nieuzasadniony atak, biorąc pod uwagę, że niemieckie samoloty brały udział w operacjach nad tą częścią kraju. Po długim procesie Federalny Trybunał Konstytucyjny Niemiec oddalił roszczenia mieszkańców Varvarina, argumentując, że jednostki nie mogą dochodzić od państwa reparacji wojennych na podstawie prawa międzynarodowego, lecz mogą to czynić jedynie państwa w stosunkach między sobą. Chociaż brakowało sprawiedliwości prawnej przed instytucjami międzynarodowymi, pamięć o zamordowanych barbarzyńcach wciąż żyje poprzez upamiętnienia i pomnik nad rzeką Velika Morava, jako wieczne ostrzeżenie przed szaleństwem wojennych zniszczeń, a także poprzez nowe ćwiczenia wojskowe i współpracę ze zbrodniarzami z NATO, którymi gardzimy.
Ilija Smiljanić
Za: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid09gFcJi7H2G4TJASWQLZD9em7Gh7dYbzan7uzKTzFu1coKttvBrc2M8VK6XsD9MrDl&id=100077669951814