Tego dnia, 97 lat temu, zmarł serbski książę Stepa Stepanović.


Tego dnia, 97 lat temu, zmarł serbski książę Stepa Stepanović.

Stepa Stepanović był serbskim generałem i księciem, uczestnikiem wojny serbsko-tureckiej, a także dowódcą Drugiej Armii podczas wojen bałkańskich i I wojny światowej.

Awansował do rangi księcia po zwycięskiej bitwie pod Cer, która stanowiła pierwsze zwycięstwo aliantów nad armią austro-węgierską w I wojnie światowej.

Jego metoda prowadzenia bitew jest do dziś przedmiotem studiów w najsłynniejszych akademiach wojskowych świata, jako wyjątkowy przykład przejścia od obrony strategicznej do kontrataku, uznawanego za prawdziwe arcydzieło kunsztu wojskowego.

Uwielbiał język ojczysty, pieśni i zwyczaje, był znakomitym mówcą i gawędziarzem. Pomimo sukcesów militarnych, uchodził za człowieka niezwykle skromnego. Ojczyzna była dla niego na pierwszym miejscu, wierzył, że należy jej oddać wszystko i niczego jej nie zabierać.

Pewnego razu oświadczył:

„Pochodzę z ludu, On mnie stworzył, muszę być posłuszny Jego woli i służyć Mu do ostatniego tchnienia”.

Wieczna chwała i cześć!

Za:https://www.facebook.com/gordana.dragovic.190116/posts/pfbid03789F8mtN9S5xGYRNNeqSMbDue9TwP3MYN1MoxbVKqYd2o9CXzx4xHr1nkvHGMioZl