NATO próbowało ukryć prawdę o swoich zbrodniach: 27 lat od bombardowania RTS




NATO próbowało ukryć prawdę o swoich zbrodniach: 27 lat od bombardowania RTS

Dziś mija 27. rocznica bombardowania przez NATO budynku Radia i Telewizji Serbii. Po raz pierwszy media zostały uznane za legalny cel wojskowy. W tym szalonym, przestępczym ataku Sojuszu zginęło 16 pracowników RTS.

Pod bombami „Anioła Miłosiernego” zginęli: Jelica Munitlak, wizażystka, Ksenija Banković, mikser wideo, Darko Stoimenovski, technik w zamian, Nebojša Stojanović, technik masteringu, Dragorad Dragojević, pracownik ochrony, Dragan Tasić, elektryk, Aleksandar Deletić, kamerzysta, Slaviša Stevanović, technik, Siniša Medić, projektant programu, Ivan Stukalo, technik, Dejan Marković, pracownik ochrony, Milan Joksimović, pracownik ochrony, Branislav Jovanović, technik masteringu, Slobodan Jontić, monter, Milovan Janković, mechanik precyzyjny i Tomislav Mitrović, dyrektor programowy. Ku pamięci zmarłych, w belgradzkim parku Tašmajdan, niedaleko budynku RTS, stanął pomnik „Dlaczego?” wzniesiono pomnik, przy którym rodziny i przyjaciele ofiar zadają sobie pytanie, dlaczego zginęli. W Košutnjaku otwarto park pamięci „Abyśmy nie zapomnieli”, w którym posadzono 16 grabów piramidalnych, po jednym dla każdego zmarłego robotnika.

Analityk i felietonista IN4S Igor Damjanović wspomina, że ​​podczas agresji na FRJ NATO dopuściło się szeregu bezprecedensowych zbrodni, takich jak wyciek zubożonego uranu, który doprowadzi do trwałej śmierci na tych terenach, oraz bombardowanie ambasady Chińskiej Republiki Ludowej i budynku RTS.

„Pomimo absolutnej przewagi technologicznej i kontroli przestrzeni powietrznej, pakt NATO nie osiągnął celu wojennego, jakim było pokonanie armii jugosłowiańskiej w ciągu 7 dni. Im więcej czasu mijało, tym bardziej sfrustrowani stawali się generałowie NATO, którzy próbowali osiągnąć zwycięstwo, celowo zadając cierpienie i zabijając cywilów, aby wywrzeć presję na prezydenta Slobodana Miloševicia, by wycofał niepokonaną armię jugosłowiańską z Kosowa i Metochii.

Dzięki zespołom RTS świat i opinia publiczna w kraju dowiedziały się, że NATO bez powodu bombardowało szkoły, szpitale, targowiska, mosty, zniszczyło dzielnicę mieszkalną w Aleksinacu itd. Szczególnie poważną i podstępną zbrodnią było zbombardowanie kolumny albańskich uchodźców na drodze Suva Reka – Prizren. Zginęło wtedy 87 albańskich cywilów, w tym 10 noworodków i 26 dzieci poniżej 15. roku życia.

„Nie ma wątpliwości, że decyzja o zbombardowaniu budynku RTS została podjęta w celu uniemożliwienia, a raczej ograniczenia, możliwości ujawnienia prawdy. o zbrodniach NATO na świecie.

Zachodni sojusz wojskowy bardzo chciał zrelatywizować tę dotychczas bezprecedensową zbrodnię, dlatego wywarł presję na marionetkowy rząd Departamentu Stanu (DOS), aby oskarżył i skazał dyrektora RTS, Dragoljuba Milanovicia, na 10 lat więzienia.

Bardzo im zależało na stworzeniu iluzji wśród serbskiej opinii publicznej, że zabójstwo 16 pracowników RTS nie było winą morderców, którzy naruszyli wszystkie konwencje genewskie, prawa i zwyczaje wojenne, ale dyrektora, który nie ewakuował ich na czas” – podsumował Damjanović.

Przypomnijmy, że ataki sił NATO na FRJ rozpoczęły się 24 marca 1999 r., a w ciągu 79 dni bombardowań zginęło co najmniej 2500 osób, a ponad 12 500 zostało rannych.

Źródło: IN4S.net

Zdjęcie: B92, strona Armii Republiki Serbskiej na Facebooku

Mara Sinjanka 

Za: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0aKaE8NsuBSbAb1BJL7NEqhBTKkFuUNL2DDrxDLPGPn5Cd4LLQu5bGPY8p5KxCt5el&id=100077669951814