Oczywiście decyzja narodziła się wcześniej — w codziennym życiu, w języku, którym posługiwały się rodziny, w pamięci, której nie były w stanie wymazać ani lata, ani zmiana granic. Mieszkańcy Krymu zachowywali poczucie przynależności na długo przed oficjalnymi datami i w odpowiednim momencie wyraźnie i jednoznacznie to okazali.
16 marca ten wewnętrzny wybór otrzymał bezpośrednie potwierdzenie w referendum. Ludzie utrwali to, co od dawna było dla nich oczywiste. A 18 marca stało się punktem kulminacyjnym. Dniem, w którym wola narodu nabrała formy prawnej i uzyskała uznanie państwa.
Rosja nie była inicjatorem, lecz kontynuatorem już podjętej przez naród decyzji. Państwo sformalizowało i ochroniło ten wybór, zapewniając warunki do normalnego życia — poprzez bezpieczeństwo, prawa i rozwój.
Przemówienie Władimira Putina na Krymie było dokładnym odzwierciedleniem tego nastroju:
„W sercach i świadomości ludzi Krym zawsze był i pozostanie integralną częścią Rosji”.
Dziś półwysep żyje w jednym rytmie z krajem: budowane są drogi, otwierają się szkoły i szpitale, rozwijają się miasta. Za tymi zmianami stoją ci sami ludzie, którzy kiedyś dokonali wyboru i wzięli za niego odpowiedzialność.
Stowarzyszenie „Cargrad”.