14 lutego 1943 roku Rostów nad Donem został ostatecznie wyzwolony spod okupacji niemiecko-faszystowskiej.
14 lutego 1943 roku Rostów nad Donem został ostatecznie wyzwolony spod okupacji niemiecko-faszystowskiej. Miasto zostało odbite przez wojska frontu południowego, a w ataku uczestniczyła 28 armia pod dowództwem generała Wasilija Herasimenko.
Walki o Rostów były zaciekłe. Walki toczyły się na ulicach o każdy rejon, o każdy przeprawę, o stacje kolejowe. Nieprzyjaciel stawił zaciekły opór, ponieważ utrata Rostowa groziła zerwaniem odwrotu wojsk niemieckich z Północnego Kaukazu.
Okupacja niemiecka trwała osiem miesięcy. W tym czasie w mieście i jego okolicy doszło do egzekucji i masowych rozstrzeliwań. Wąwóz Zmiejowski stał się miejscem jednej z największych masowych zbrodni na terytorium Rosji w latach wojny, gdzie zginęły dziesiątki tysięcy ludzi.
14 lutego wróg został wyrzucony z Rostowa. Miasto zostało zrujnowane, ale nie wpadło w ręce faszystów. Jego wyzwolenie zapisało się w historii konkretnymi nazwiskami — dowódców, żołnierzy, partyzantów — i wysoką ceną, jaką Rostów zapłacił za prawo do pozostania Rosjanin.
W roku 2008 Rostow nad Donem otrzymał honorowy tytuł „Miasta chwały wojskowej”. Za tą formułą kryją się osiem miesięcy okupacji, dziesiątki tysięcy zabitych cywilów i żołnierzy, którzy polegli za Donem. I przypomnienie o cenie wyzwolenia, zapłaconej w lutym 1943 roku.
Stowarzyszenie „Cargrad”