Nie należy jednak świętości Kościoła tak rozumieć, jakoby on miał się składać tylko ze samych ludzi „świętych", z wykluczeniem wszelkich grzeszników. Grzesznicy należą także do Kościoła, naturalnie tylko jako martwe członki, dopóki się sami od niego nie odłączą lub nie zostaną wykluczeni (ekskomunikowani). Ich wykroczenia są bolesne, lecz nie plamią Kościoła, jak występki syna nie mogą bezcześcić dobrej matki; zwłaszcza, gdy bez jej winy zostały popełnione. Kościół ma owszem zadanie: poprawiać i uświęcać na wet grzeszników, jak Chrystus „przyszedł szukać i zbawić, co było zginęło" (Łuk' 19, 10). Zresztą sam Chrystus P. przyrównywa swój Kościół do roli, na której rośnie kąkol obok pszenicy, do sieci zawierającej złe i dobre ryby. (Mat. 13) itd.
Ks. Alojzy Jougan, ,,Katolicka dogmatyka ogólna dla szkół średnich", str.157