Uwaga. Pomny wezwania Zbawiciela „Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni (Łuk. 6, 37) i upomnienia Apostoła: „Nie sądźcie przed czasem, ażby Pan przyszedł, który też oświeci zakrycia ciemności i objawi rady serc" (1. Kor. 4, 5) zabrania Kościół wydawać wyrok o tem, czy i katolicy z winy własnej żyją poza Kościołem kat., czy zatem będą lub nie będą zbawieni. Owszem wzywa do modlitwy o łaskę nawrócenia dla nich i zbawienie, jak sam nigdy nie ustaje się modlić, a wyrok zostawia tylko Bogu, który „bada serca" i „sądzić będzie tajemnice ludzkie" . Z tego się okazuje, jak niesłusznym jest zarzut innowierców, jakoby Kościół kat. wydawał na nich wyrok potępienia, lub jakoby nauka Kościoła kat., że on tylko jest jedynie zbawiający a po za nim nie ma zbawienia była wynalazkiem nietolerancyi. Nie ma w niej przecież nic nienawistnego i nietolerantnego, bo chociaż Kościół kat. głosi o sobie, że zabezpiecza rękojmię zbawienia i że posiada prawdę a błędem brzydzić się każe, to jednak poleca równocześnie miłować błądzących bliźnich i tę miłość czynnie im okazywać („diligere homines, interficere errores“), a to właśnie jest cechą prawdziwej tolerancyi.
Ks. Alojzy Jougan ,,Katolicka dogmatyka ogólna dla szkół średnich", str. 168