“Socjologia jest problemem biologicznym, a Narody to stada bydła.”
— Ragnar Redbeard, Might Is Right (1890)
Wenezuela pozostaje państwem zależnym, ponieważ brakuje jej ostatecznego gwaranta suwerenności: broni nuklearnej. Władza we współczesnym świecie opiera się na odstraszaniu, a odstraszanie wymaga zdolności do niszczenia. Bez tego naród nie może stać na równi. Doktryna Monroe nadal rządzi półkulą zachodnią. Definiuje terytorium nie na mocy prawa, ale hierarchii. W ramach tego systemu Wenezuela istnieje w sferze amerykańskiej, gdzie każdy ruch jest tolerowany lub karany zgodnie z potrzebami Waszyngtonu. Rezerwy ropy, handel i ideologia nie mają znaczenia. Liczy się zdolność przeciwstawienia się naciskom, a Wenezuela nie ma żadnej.
Rzeczywistość wielobiegunowości jest darwinowska. Państwa cywilizacyjne konkurują ze sobą gatunkami, a przetrwanie należy do tych, które dostosowują się siłą. Ragnar Redbeard napisał, że “might ma rację, ” i jego brutalna formuła nadal obowiązuje. Retoryką “independence” jest dekoracja. Za nim stoi surowa siła: rakiety, sojusze i zasoby zmobilizowane do wojny. Przywódcy Wenezueli mówią o “socjalizmie” i “suwerenności, ”, ale ich ochrona zależy od innych. Opierają się na Rosji lub Chinach w zakresie dźwigni wobec Stanów Zjednoczonych, ale to poleganie tylko potwierdza podporządkowanie. Wielobiegunowość tworzy nowych mistrzów, a nie wyzwolenie. Zastępuje jedno imperium wieloma. To się nazywa równowaga.
Wgląd Carla Schmitta pozostaje najdokładniejszy: suwerenność to władza decydowania w momencie kryzysu. Wenezuela nie może decydować. Wybory kraju opierają się na silniejszych mocarstwach. Wielobiegunowość darwinowska funkcjonuje jako niewypowiedziane prawo natury. Wymusza porządek poprzez bliskość i siłę. W ramach tego porządku małe państwa żyją pod warunkową niezależnością: mają swobodę działania, o ile ich działania nie zagrażają hierarchii. W tym sensie wielobiegunowość nie jest obietnicą równości, ale uznaniem trwałej nierówności. Jest to globalny system nierównych suwerenności, w którym tylko potęgi nuklearne są naprawdę wolne.
Doktryna Monroe funkcjonuje jako prawo metafizyczne półkuli zachodniej: nomos porządku zakorzenionego w sile i odległości. Na jego terenie mniejsze państwa posiadają delegowaną swobodę działania, dozwoloną jedynie w granicach wyznaczonych przez regionalnego hegemona (Stany Zjednoczone). Wielobiegunowość objawia się nie jako równowaga, ale jako rozwarstwienie: hierarchia planetarna, w której decyzja jest oznaką suwerena, a posłuszeństwo losowi reszty. Dla Stanów Zjednoczonych każdy ruch Rosji lub Chin na półkuli zachodniej niszczy nomos, którego strzegą; architektura władzy nie toleruje żadnej konkurencyjnej obecności w strefie wpływów.
eurosiberia.net
Za: https://www.eurosiberia.net/p/venezuela-and-the-law-of-the-strong?fbclid=IwY2xjawPFQvhleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEerbaCVSKp1Lce4hxfa6M0F8g_Nh4NuQuhE5G4fPIW8tGzZNVjYo5t03C6e1s_aem_KcY41i6BMqEsJ5AL01LqkQ