10 stycznia 1916 na froncie kaukaskim rozpoczęła się bitwa o Erzurum.

,,Rzucanie granatami we wroga i praca z bagnetem" Jak armia rosyjska odniosła jedno z najwspanialszych zwycięstw I wojny światowej


10 stycznia 1916 na froncie kaukaskim rozpoczęła się bitwa o Erzurum. Operacja Erzurum była jedną z najlepszych operacji ofensywnych przeprowadzonych przez armię rosyjską podczas I wojny światowej. W warunkach wyżyn i ostrej zimy oddziały Armii Kaukaskiej pod dowództwem generała Nikołaj Judenicz nie tylko zdobyli ufortyfikowany obszar Erzurum, który uznano za nie do zdobycia, ale także zadali ciężką klęskę tureckiej 3 Armii. Jak Yudenichowi udało się uśpić czujność dowództwa osmańskiego? Jaką rolę w bitwie odegrało rosyjskie lotnictwo? Dlaczego carski namiestnik na Kaukazie, wielki książę Nikołaj Nikołajewicz, sprzeciwił się szturmowi na Erzurum? «Lenta.ru» przypomina przebieg wydarzeń.

,,Turcy stawiali uparty opór"

10 stycznia 1916 roku o wpół do piątej rano (w nowym stylu) jednostki Armii Kaukaskiej generała Judenicza rozpoczęły ofensywę. Główny atak na północnej flance przeprowadziły siły 2 Korpusu Turkiestanu pod dowództwem generała Michaiła Przewalskiego. Dowództwo armii postawiło sobie za zadanie zdobycie twierdzy Gasan-kala i pozycji Keprikey, która obejmowała drogę do Erzurum

Doszło do zaciętych walk. W rejonie Norshyn Heights 264 pułk 66 Dywizji Piechoty szturmował górę Kuzuchan, pomimo niezwykle upartego oporu jednostek tureckich. Jednak pierwszego dnia ofensywy nie było możliwe zajęcie Mount Gay-dag ze względu na trudny teren.

Asystent Judenicza, generał Jewgienij Masłowski, napisał: «W tym momencie okopy nasze i tureckie zbliżyły się do siebie 60-100 stopniami; na szczyt nie było dróg, poza jedną ścieżką; nie można było wygodnie podnieść i rozmieścić artylerii, dlatego trudno było przygotować atak artylerią».

W wielokrotnych próbach zdobycia przełęczy 3 batalion 17 pułku stracił ponad 300 niższych stopni i kilku oficerów.

Jeden z uczestników bitew wspominał

Na górze jest dwudziestopięciostopniowy mróz, wszystko rozmraża się pod promieniami słońca, ale w nocy zamarza, a ubrania pokryte są lodową skorupą. Gorący wiatr, zbierając grudkę suchego śniegu, rzuca je w twarz i zatyka pod podłogą. Przy piątym strzale palce stają się czerwone. Nie ma dróg, idź w całości. Wszystko pokryte jest dużymi kamieniami, które rozbijają łopaty. Osuwiska i zawalenia

W nocy 12 stycznia dywizje 1 Korpusu Kaukaskiego generała Piotra Kalitina włączyły się do ofensywy generalnej. Po upartej bitwie na bagnety 155. kubański pułk piechoty z 4. Kaukaskiej Dywizji Strzelców przedarł się na północne zbocza góry Gilligel, zajmując przednie, a następnie główne pozycje wroga.

Masłowski napisał: «Dwukrotnie kompanie rzuciły się na silne umocnienia pozycji tureckiej i dopiero podczas trzeciego ataku, rzucając okopem granatami ręcznymi i pracując z bagnetem, Kubańczycy przejęli okopy. Turcy stawiali uparty opór; Słudzy tureckiej baterii, straciwszy nadzieję na odebranie broni, nie porzucili ich, strzelając z pistoletów i rewolwerów ».

Rano, gdy mgła opadła, siły osmańskie, wzmocnione i wspierane ogniem artylerii, przypuściły kontratak na 155. pułk, zagrażając mu z dwóch flank. Pod groźbą okrążenia Kubańczycy zostali zmuszeni do wycofania się na swoje pierwotne pozycje.

W lewo, przez płaskowyż Azankey, którym przebiegała najkrótsza droga do Erzurum, posuwali się żołnierze 153 Bakuskiego Pułku Piechoty. Dzięki nocnym i białym kamuflażom z powodzeniem zdobyli pierwszą linię tureckich okopów. Jednak gdy nastał świt, na otwartej przestrzeni białe płaszcze napastników stały się wyraźnie widoczne w terenie, schłodzone przez muszle i ludzi.

W ciągu dwóch dni walk lud Baku stracił ponad połowę wszystkich swoich oficerów i ponad dwa tysiące żołnierzy rannych i zabitych, ale nadal powoli posuwał się naprzód, odpierając zaciekłe kontrataki coraz większej liczby tureckich rezerw


Na południu 154. pułk piechoty Derbent walczył o pokonanie oporu wroga. Bataliony przerzedziły się; pod ostrzałem ciężkiej artylerii i karabinów oficerowie co minutę byli wyłączeni z akcji. W pewnym momencie żołnierz został podniesiony do ataku przez księdza pułku —, księdza Pawła (Smirnowa), który poprowadził ich naprzód z krzyżem w dłoni.

Dowódca tureckiej 3 Armii Mahmut Kamil Pasza gorączkowo przeniósł jednostki ze swojej południowej flanki na zagrożoną północną flankę, próbując za wszelką cenę powstrzymać natarcie wroga. Formacje rosyjskie, zwłaszcza jednostki 1. Korpusu Kaukaskiego, poniosły poważne straty w zaciętych walkach, ale Judenicz odrzucił prośbę generałów o posiłki.

Dowódca wojskowy czekał, aż prawe skrzydło 3 Armii Tureckiej, w wyniku wysłania rezerw na północ, osłabnie tak bardzo, że możliwe będzie zadanie zdecydowanego ciosu, po czym sprowadził do bitwy generała Władimira De-Witta 4 Korpus Kaukaski.

W głównym kierunku 14 stycznia oddziały armii rosyjskiej przedarły się przez lewą flankę obrony osmańskiej i dotarły na tyły pozycji Keprike wojsk tureckich, grożąc odcięciem ich od Erzurum.

Historyk wojskowości generał Nikołaj Korsun napisał: «W rezultacie Turcy na froncie 1 Korpusu Kaukaskiego rozpoczęli szybkie wycofywanie się. Pod wioskę Keprikey zbliżyły się oddziały 1 Korpusu Kaukaskiego, ścigające pospiesznie wycofujących się Turków, z którymi początkowo stracili kontakt. Na południowym brzegu rzeki Araks Turcy również się wycofali, pozostawiając swoje składy artylerii Rosjanom».

Obrona tureckiej 3 Armii upadła, Judenicz rzucił do przełomu swoją rezerwę — Syberyjską Brygadę Kozacką generała Ernesta-Augusta Raddatza, która 19 stycznia wyparła jednostki osmańskie z twierdzy Hasan-kala.

Masłowski wspominał: «Droga odwrotu Turków była usiana ich ciałami, porzuconymi przez nich wozami, bronią i zapasami żywności; natknęły się liczne partie jeńców, których skład i stan wskazywał na skrajny stopień klęski armii tureckiej i w efekcie na całkowite wymieszanie jednostek».

,,Yudenich zamierzał ograniczyć się do krótkich ciosów"

Do grudnia 1915 r. sytuacja strategiczna krajów Ententy (Rosja, Uk, Francja) Nie poszło dobrze, mimo że do nich dołączyli Włochy. Ale dołączyła do szeregów ich przeciwników Bułgaria, wzmacniając w ten sposób państwa centralne (Niemcy, Austro-Węgry, Turcja).

Przystąpienie Bułgarii do wojny doprowadziło do tego, że jednostki austro-niemiecko-bułgarskie zmusiły wojska serbskie do opuszczenia Serbia. Porażka militarna Belgrad a przyłączenie Sofii do państw centralnych otworzyło bezpośrednie połączenia lądowe z Imperium Osmańskim dla Niemiec i Austro-Węgier, wzmacniając jej pozycję.

Na podstawie wyników bitew obronnych armii rosyjskiej, które historycy nazwali później Wielkim Odwrotem 1915 r Mikołaj II usunął swojego wuja, generała kawalerii, wielkiego księcia Mikołaja Nikołajewicza, ze stanowiska Naczelnego Wodza i sam objął to stanowisko.


Wielki Książę został wysłany do Tyflis by poprowadzić Front Kaukaski, jedyny kierunek strategiczny, w którym wojska rosyjskie nie poniosły ani jednej poważnej porażki podczas I wojny światowej.

Była to w dużej mierze zasługa dowódcy Armii Kaukaskiej Nikołaja Judenicza, który miał za sobą wojnę rosyjsko-japońską 1904-1905, za co został odznaczony stopniem generała i złotą bronią z napisem: «Za odwagę».

Ponadto dowódca wojskowy, który służył na Kaukazie od 1907 roku, bardzo dobrze znał teatr działań wojennych i miał małą, ale dobrze dobraną kwaterę główną. Na początku 1915 roku Judenicz wyróżnił się w bitwie pod Sarykamyszem, zadając ciężką klęskę tureckiej 3 Armii i tym samym udaremniając plany Imperium Osmańskiego zdobycia rosyjskiego Zakaukazia.

Wielki książę zarezerwował dla siebie ogólne kierownictwo okręgu wojskowego, rozważnie nie ingerując w zarządzanie armią kaukaską.

Według historyka wojskowości Korsuna jej siła wynosiła 3560 oficerów i 153 200 bagnetów, 27 630 szabli i 449 karabinów maszynowych, 373 działa.

 Ponadto na tyłach armii, podległej naczelnemu szefowi Kaukaskiego Okręgu Wojskowego, znajdowały się 72 działa w sile 1399 oficerów, 47 202 bagnety, 8344 szable, 10 karabinów maszynowych, a ponadto przeszkolono 69 025 żołnierzy w 15 batalionach rezerwowych

Nikołaj Korsun
z książki ,,Front Kaukaski I Wojny Światowej"

Siłę tureckiej 3 Armii określono na 144 tysiące bagnetów i szabli ze 150 działami.

Oceniając sytuację piwowarską na froncie kaukaskim, Judenicz zdecydował się przystąpić do ofensywy przeciwko oddziałom Kamila Paszy, zanim przybyły nowe rezerwy z Frontu Dardanele. Dowódca wojskowy zamierzał przebić się przez pozycje tureckiej 3 Armii w centrum —, gdzie najmniejsza liczba obrońców znajdowała się na bardzo nierównym górzystym terenie, a następnie dotrzeć do ufortyfikowanej pozycji Keprike.

Oficer sztabowy Armii Kaukaskiej Boris Steifon wspominał: «Rozpoczynając operację, generał Yudenich zamierzał ograniczyć się do kilku krótkich uderzeń, aby wyrządzić jak największe szkody Turkom. Nie było żadnych oczywistych ani nawet tajnych założeń do przejęcia Erzurum» w posiadanie.


Tureckie dowództwo nie rozważało również możliwości wycofania się do Erzurum, planując obronę w kierunkach Sarykamysz i Olta, gdzie flanki 3 Armii były niezawodnie pokryte górzystym terenem, który w warunkach zimowych uznawano za nieprzejezdny.

,,Nikt nic nie wiedział o intencjach komendy"

Yudenich starannie przygotował operację, przepracowując wszystko w najdrobniejszych szczegółach.

Wydział meteorologiczny (jego podporządkowanie do końca 1916 r. obejmowało 17 stacji) ściśle monitorował pogodę, oddział lotniczy pod dowództwem podporucznika Borisa Meyera prowadził czynny zwiad powietrzny pozycji nieprzyjaciela, dowództwo Armii Kaukaskiej monitorowało nieprzerwane działanie tylnego — w szczególności terminowe odśnieżanie torów kolejowych i autostrad.

Dowódca 66 Dywizji Piechoty generał Ippolit Savitsky wspominał: «Żołnierze byli dobrze wyposażeni w zimowe ubranie: każdy żołnierz miał parę skórzanych butów i ciepłych oklejek na stopy oraz parę filcowych butów, które zakładał nocą, niosąc za ramionami podczas wędrówki; krótki kożuch na kolana, nie ograniczający ruchów, spodnie pikowane na wacie, kapelusz z odwróconą do tyłu na głowie, ciepłe rękawiczki i płaszcz, zwinięte na wędrówce, a po drugie drewno opałowe starannie przygotowywane przez wojsko w nocy (drewno opałowe dostarczano na transportach wielbłądów)».


Do celów kamuflażu żołnierze otrzymali białe szaty korbowe i białe czapki. Aby zachować wzrok w jasne, słoneczne dni, żołnierzom podano okulary ochronne w puszkach.

Wszystkie magazyny pośrednie i wysunięte zostały z wyprzedzeniem uzupełnione, a część została przeniesiona bliżej żołnierzy. Dla lepszej kontroli działań wojennych Yudenich przeniósł swoją siedzibę do wioski Karaurgan, położonej 20 kilometrów od linii frontu. Stamtąd pilnie ułożono łączność telefoniczną i telegraficzną we wszystkich głównych kierunkach, aby zapewnić nieprzerwane zarządzanie połączeniem.

Szczególną uwagę zwrócono na utrzymanie nadchodzącej ofensywy w tajemnicy. Aby nie wzbudzić podejrzeń wroga poprzez nietypowe umacnianie zapasów w magazynach, rozkazy wydawane były odrębnymi dyrektywami, a nie jednym ogólnym rozkazem.

Pięć dni przed rozpoczęciem operacji linia frontu była szczelnie odizolowana od tyłu: na torach ustawiono bocznice i placówki konne, których zadaniem było wpuszczanie wszystkich i nie wypuszczanie nikogo. Zatrzymano dwie podejrzane osoby, z których jedna próbowała jechać rowerem na tyły, a drugą znaleziono ukrywającą się pod sianem w wozie.

Listy i telegramy również przyjmowano jednostronnie, a pociągi odjeżdżały do Tyflisu puste. W jednym z nich przybył Judenicz, który osobiście zgłosił wielkiemu księciu Nikołajowi Nikołajewiczowi plan nadchodzącej ofensywy i nie bez wahania wyraził na to zgodę. Dowództwo Naczelnego Dowództwa również zatwierdziło plan działania.

Ani wojska rosyjskie, ani tureckie nie podejrzewały zbliżających się wydarzeń.

Generał Dmitrij Andriewski, który w tym momencie był dowódcą 14 Turkiestańskiego Pułku Strzelców, wspominał później.

Wszyscy byli skłonni wierzyć, że zima minie bez żadnych specjalnych wydarzeń. Nikt nie wiedział nic o jakichkolwiek zamiarach dowództwa, a zaledwie dzień, dwa przed rozpoczęciem operacji pełnienia funkcji zwiadowców, można było wnioskować o niektórych nadchodzących akcjach

W rezultacie dowództwo 3 Armii Tureckiej, uspokojone spokojem na froncie, opuściło wojska tuż przed rozpoczęciem walk: Kamil Pasza wyjechał do Konstantynopola, a szef sztabu — niemieckiego majora Guze — wyjechał na wakacje.

Judenicz powiadomił dowódców korpusu i ich szefów sztabów o przejściu do zdecydowanej ofensywy wieczorem 2 stycznia 1916 roku na specjalnym spotkaniu, które trwało tylko godzinę.




Po tym, jak armia kaukaska przedarła się przez pozycje wroga, Judenicz wysłał wiadomość do wielkiego księcia Mikołaja Nikołajewicza: «Jestem pewien, że armia turecka jest całkowicie zdenerwowana, zdemoralizowana, straciła zdolność do walki w terenie i ucieka pod ochroną twierdzy. Spalanie magazynów. Tak silna, ufortyfikowana pozycja jak Keprikeyskaya została opuszczona bez walki. Całkowite przekonanie, że natychmiastowy atak na Erzurum może się udać, ale niewielka liczba nabojów karabinowych w magazynach nie pozwala mi zdecydować się na storm».

W odpowiedzi dowódca Frontu Kaukaskiego telegrafował: «Sukces, jaki nam dano, musi być wykorzystany, ale systematycznie, a nie uprowadzony, a wszystko musi być we wspólnym związku. Poza niewielką liczbą nabojów karabinowych nie dysponujemy odpowiednią artylerią do skutecznego zwalczania ciężkiej artylerii tureckiej, fortów i fortyfikacji długoterminowych».

Wielki Książę podkreślił: «Nasza wspólna rezerwa jest stosunkowo słaba, nasza baza jest odległa, a transport, jak sam mnie poinformowałeś, jest wtedy dla Keprikeya bardzo trudny. Armia turecka może nie być w stanie oprzeć się nam w terenie w tym czasie, ale nie wiemy, do czego jest zdolna w twierdzy, przy wsparciu setek dział. W związku z powyższym nie uważam się za uprawnionego do zezwolenia na produkcję tej operacji».

Żołnierzom nakazano zdobyć przyczółek na osiągniętych pozycjach, gdzie mieli spędzić zimę. Dowództwo Armii Kaukaskiej przeniosło się do Hasan-kala.

,,Nie da się odłożyć szturmu na twierdzę"

Erzurum, położone około 100 kilometrów od granicy z Rosją, było głównym węzłem dróg z Persja i Zakaukazie do północno-wschodniej części Imperium Osmańskiego. Miasto-twierdza znajdowało się na dobrze ufortyfikowanej przez Turków Nizinie Wyżyny Erzurum, otoczonej ze wszystkich stron pasmami górskimi, których wysokość przekraczała dwa kilometry.

Bezpośrednio wokół Erzurum wzniesiono liczne bastiony i warownie. Ośrodek obrony został przesunięty o 12 kilometrów do przodu, na pozycję pasma górskiego Deve-Boinu, które zapewniało ochronę twierdzy i jej magazynów przed ostrzałem. Całkowita długość całej linii obronnej wynosiła ponad 40 kilometrów.


Judenicz nalegał na napaść. Odbyła się poważna rozmowa między nim a Wielkim Księciem. Nikołaj Nikołajewicz zapytał, co zrobić, jeśli atak na Erzurum zakończy się niepowodzeniem. Dowódca Armii Kaukaskiej odpowiedział, że wziął na siebie pełną odpowiedzialność, ale wierzył w sukces.

15 stycznia dowódca Frontu Kaukaskiego powiedział Mikołajowi II: «Wyniki operacji znacznie przekroczyły cel, z jakim podjęto tę operację. Osiągnięty rezultat ma taki charakter, że wymusił konieczność, gdyby sytuacja nie uległa pogorszeniu, kontynuowania operacji mającej na celu ostateczne pokonanie armii tureckiej, łącząc ją ze zdobyciem Erzurum».

Wielki Książę podkreślił.

Pomimo powagi zbliżających się działań przygotowawczych, nie da się długo odkładać szturmu na twierdzę, aby nie pozwolić 3 Armii Tureckiej na osiedlenie się za fortyfikacjami Erzurum i uzupełnienie się

Car wyraził zgodę na szturm, a Judenicz zaczął aktywnie się do niego przygotowywać, energicznie przegrupowując oddziały, dokładnie badając wroga, uzupełniając żywność i amunicję, a także przywożąc ciężką broń oblężniczą.

Tak jak poprzednio, tylko nieliczne były poświęcone planowi operacji; w pozostałej części prowadzone działania tłumaczono potrzebą lepszego zdobycia przyczółka na osiąganych pozycjach.

8 lutego Judenicz zebrał w swojej kwaterze wyższych dowódców armii. Po obiedzie zwrócił się do publiczności: «No cóż, panowie, do rzeczy. Otrzymałeś mój rozkaz szturmu na Erzurum? Więc, ustawiłem godzinę rozpoczęcia ataku o 20:00 10» lutego.

Generał Kalitin poprosił o opóźnienie ofensywy, mówiąc o nieprzygotowaniu swoich oddziałów, a dołączyli do niego inni dowódcy wojskowi. Yudenich zgodził się odroczyć — dokładnie o jeden dzień. Generałowie nalegali na dłuższą metę, powołując się na swoje doświadczenie bojowe w szturmowaniu fortec.


Szef sztabu 4 Kaukaskiej Dywizji Strzelców podpułkownik (później został generałem) Gieorgij Kwinitadze napisał w swoich wspomnieniach: «Widziałem twarz generała Judenicza i, co najważniejsze, tak nam znaną niecierpliwość, jego podwładnych. Nawet dźgnął w stół palcami prawej ręki. „Mamy także doświadczenie w zajmowaniu ufortyfikowanych pozycji" - przerwał generał Yudenich raport generała X, a potem ostro: „Jeśli strzelisz — idealnie, nie obejdziesz się bez ciebie". Nadeszła cisza. Prośby o odroczenie natychmiast zostały zatrzymane».

11 lutego o drugiej po południu rozpoczęły się przygotowania artyleryjskie, a haubice i działa oblężnicze armii kaukaskiej otworzyły ogień do fortów Uzun-Ahmed, Dalan-gez, Choban-dede i szczelin między nimi. Oficer artylerii twierdzy Erzurum, który przeszedł na stronę rosyjską, pomógł dostosować ogień artyleryjski.

Tureccy artylerzyści wdali się w pojedynek armatni, który trwał do zmroku, kiedy o godzinie 23:00 Rosjanie przypuścili szturm. Kalkulacja Judenicza była uzasadniona: w ciemności, w warunkach silnej śnieżycy, napastnicy ubrani w białe kombinezony kamuflażowe, byli prawie niewidoczni dla nieprzyjaciela, który strzelał losowo. W rezultacie rosyjscy żołnierze wdarli się na pozycje tureckie praktycznie bez strat.

1. Korpus Kaukaski i 4. Dywizja Strzelców Kaukaskich generała posunęły się ze wschodu na pozycję Deveboine Nikołaj Worobjow1, od północy pozycja Karagyubek została szturmowana przez żołnierzy 2 Korpusu Turkiestanu i kolumny generała Fiodora Wołoszyna-Pietriczenki.

,,Strategiczne znaczenie wygranej jest ogromne"

Oficer kozacki Fiodor Eliseev napisał: «14 lutego 1916 roku zajęto Fort Kara-Gubek, blokując jedyną drogę z północy do Erzurum wąskim wąwozem Gjurji-Bogaz. Fort ten, położony na stożkowatej górze, która wysunęła się z samego środka wąwozu, był teraz cały czarny od wybuchów rosyjskich pocisków i wyglądał na martwy i ponury na tle wysokich grzbietów pokrytych olśniewającym, czystym śniegiem».

Wczesnym rankiem 16 lutego jednostki rosyjskie wkroczyły do opuszczonego przez turecką 3 Armię Erzurum. Dowódca Armii Kaukaskiej polecił generałowi Przewalskiemu ścigać wycofującego się wroga, podporządkowując mu Wołoszyna-Petriczenkę i Worobjowa oraz oddając kawalerię Raddatsa.


Pomimo tego, że jednostki osmańskie szybko się wycofywały, wiele z nich zostało schwytanych.

Eliseev przypomniał sobie tureckiego kapitana idącego na czele swojego batalionu, który liczył ponad 500 osób, pod eskortą tylko dwóch kozaków konnych.

Rosyjski oficer zauważył.
Batalion zatrzymał się. Tureccy żołnierze — młodzi i wesoli. Dobrze umundurowany. Twarze są otwarte i odważne. Spadek ducha militarnego nie był w nich zauważalny. Niekrasow i ja zbliżyliśmy się do kapitana. Powiedział nam, że ich dywizja wycofuje się z Erzurum w tylnej straży. Nagle kawaleria kozacka zaatakowała i całkowicie zdobyła jego batalion tam, gdzie się tego nie spodziewał
Major Guze pisał o stanie tureckiej 3 Armii: «Moralnie był tak samo zszokowany, jak po porażce pod Sarikamysh». Straty tureckie wyniosły 66 tys. żołnierzy i oficerów zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Armia kaukaska straciła 17 tysięcy bagnetów i szabli, z czego zginęło 2300 osób.

Wojska Judenicza posunęły się 150 kilometrów w głąb terytorium wroga, zajmując także miasta Mamahatum (obecnie Terjan) Mus, Ispir, Bitlis.

Oceniając operację Erzurum, moskiewska gazeta «Early morning» napisała: «Strategiczne znaczenie zwycięstwa odniesionego przez armię kaukaską jest ogromne: zdobycie Erzurum, które jest jedyną turecką fortecą w Azji Mniejszej, daje nam wszystko Armenia i otwiera dostęp do Anatolii. Turcy stracili swoją bazę, i nie mają już żadnych twierdz w Azji Mniejszej skąd mogliby rozpocząć zorganizowaną ofensywę przeciwko nam.

Generał Masłowski napisał: «Zdobycie Erzurum wraz z klęską 3 Armii Tureckiej zmusiło dowództwo osmańskie do porzucenia założenia wzmocnienia 6 Armii w Mezopotamii przeciwko Brytyjczykom i wysłania wszystkiego, co można było zebrać w całym kraju, do front kaukaski».


Mahmut Kamil Pasza został usunięty z dowództwa, jego miejsce zajął Mehmet Vehip Pasza, który dobrze spisał się w operacji Dardanele. Generał Yudenich został odznaczony Orderem Świętego Jerzego II klasy.

Droga do tureckich miast Trebizonda (obecnie Trabzon) otworzyła się dla wojsk Armii Kaukaskiej Erzincan, które zostały zdobyte podczas ofensywy wiosenno-letniej 1916 roku.

ZA: https://lenta.ru/articles/2024/01/10/erzurum1916/