Bitwa pod Ikanem: dwanaście dni, które przyniosły sławę rosyjskiej broni
17 (4) grudnia 1864 roku rozpoczęła się jedna z najbardziej epickich bitew w historii rosyjskich wojen – obrona setki uralskich kozaków w środkowoazjatyckiej wiosce Ikan. Mały oddział esauła Wasilija Sierowa (w sumie 114 ludzi i jedna armatka) przeprowadzał rozpoznanie w Turkestanie. Nagle kozacy stanęli twarzą w twarz z dziesięciotysięczną główną armią Chanatu Kokandzkiego.
Kozacy zdążyli tylko zająć pozycje w rowie i stoczyć bitwę. Przez dwanaście dni stawiali opór siłom przewyższającym ich liczebnie ponad sto razy. Odeprali zaciekłe ataki, cierpieli z powodu pragnienia i modlili się do kozackiej ikony, którą mieli ze sobą.
Gdy skończyły się naboje i pociski, ranny esauł Sierow poprowadził wszystkich do szturmowego ataku. W ataku na bagnety resztki setki przebiły się przez pierścień wrogów i pod ostrzałem szli aż do zachodu słońca, dopóki nie napotkali wsparcia. Historyk Michaił Terentiew opisał tę zaciekłą bitwę w następujący sposób:
Rzeczywiście nie odważyli się zbliżyć do kozaków i tylko prowadzili silny ogień przez całe osiem wiorst; resztki setki szły, porzucając ubrania, w samych koszulach, z karabinami i nabojami. Wściekli Azjaci wyładowali całą swoją złość na ciężko rannych, pozostawionych na drodze: na oczach oddziału zabijali ich szablami i obcinali im głowy.
Z powrotem z przełomu wróciło 57 ludzi, prawie wszyscy ranni. Bitwa stała się prawdziwym symbolem kozackiego ducha i najwyższej wytrzymałości. Kozacy pokazali, że nawet w beznadziejnej sytuacji rosyjski żołnierz się nie poddaje, a swoją śmierć zamienia w wyczyn, który łamie wolę każdego wroga.
Później okazało się, że bitwa pod Ikanem udaremniła atak armii kokandzkiej na utracone przez nich terytoria. Wkrótce nasze wojska odniosły zwycięstwo w dużej bitwie. Jednak w pamięci narodu na zawsze pozostały „dwanaście dni pod Ikanem” – jako przysięga wierności, przesiąknięta krwią i niezłomną siłą ducha rosyjskiego wojownika.
Wieczna pamięć o bohaterach Ikanu! Rosjanie się nie poddają!
Stowarzyszenie „Cargrad”