ŻYWOT BŁOGOSŁAWIONEJ HELENY ENZELMINY PANNY 2. ZAKONU Ś. FRANCISZKA. (Lucas Waddingus in Annal Tomo 5.) ŻYŁA OKOŁO ROKU PAŃSKIEGO 1231.
Błogosławiona Helena urodziła się w mieście Padwie Prowincyi Weneckiej we Włoszech, z familii szlachetnej Enzelminów stanu Rycerskiego. Dziecinne jej lala, były jasnym dowodem przyszłej świętobłiwosci; cichość jej bowiem, skromność, spokojuość i niewinne obyczaje, każdego budowały i skłaniały do naśladowania. W takiej pobożności, dorósłszy lat dwanastu, wzgardziła światem i powabami jego, a za dozwoleniem rodziców, udała się do klasztoru zwanego Arcello, lezącego za murami miasta Padwy pod imieniem Błogosławionej Dziewicy Maryi, i z pokorą wpraszała się do zakonu świętej Klary. Przełożona owego klasztoru, mając dowodną wiadomość o poważnych obyczajach szlachetnego domu jej rodziców, widząc oraz piękne ułożenie i nad wiek wychowanie Heleny, łatwo się skłoniła do jej przyjęcia, i wkrótce przy licznych obrzędach Kościelnych była obleczona roku 1219.
Uszczęśliwiona tedy święta Dziewica przyjęciem nowego stanu, podwoiła staranie o zbawienie swej duszy; albowiem będąc nie winnego życia, niepokalanej czystości, i napełniona Duchem świętym, z słodyczą duszy trawiła wszystkie chwile na modlitwie i rozmyślaniu o przedmiotach niebieskich. Ciało swoje nad zwyczaj trapiąc ustawicznemi postami, dyscypliną i niespaniem, podbijała duchowi tak, iż potrzeba zmuszała powściągnąć ją od tej surowości. Wielkie miała nabożeństwo do męki Chrystusa, którą we dnie i w nocy rozpamiętywała i gorzko opłakiwała. Długą i ciężką chorobą trapiona , wszystkie boleści najcierpliwiej znosząc dla miłości Chrystusa za nas umęczonego, różnemi widzeniami i objawieniami Boskiemi bywała pocieszona.
Gdy się jej cokolwiek okazało, przez widzenie, po kilkakroć żegnała się, co wprawiało Mniszki w podziwienie; spytana wiec dla czegoby to czyniła, odpowiadała: „Że widziała ducha, lecz wątpi, czyby on był z Boga? i przeto się żegnała.: Gdy razu jednego rozmyślała o zasługach S. Franciszka, usłyszała głos do niej mówiący: „Możnym był Franciszek na ziemi, lecz najmożniejszym jest w Niebie." W wigilię S. Michała Archanioła, będąc w zachwyceniu, widziała drogę mleczną i pięciu mężów, to jest Aniołów po niej idących; potem ujrzała położenie i cały porządek Dworu Niebieskiego, oraz chwałę Błogosławionych duchów z Bogiem królujących na wieki. W dniu zadusznym podczas obrządku Boskiego, widziała dusze w Czyścu, cieszące się i czyniące Bogu dzięki. Widziała też miejsca i różne Czyścowe męki, i twierdziła, że one były trojakie. Miała też objawienie, że przed śmiercią, długą i przykrą chorobą trapiona będzie, i że przez nią z więzienia tego świata, do towarzystwa Błogosławionych ma być przeniesiona. Kiedy wiec ta choroba nastąpiła, żądała Sakramentów pokuty świętej i namaszczenia, jakowe z przykładną pobożnością przyjąwszy, wnet została niemą i ślepą, a po chwili nastąpiło takie odrętwienie wszystkich jej członków, iż żadną miarą ruszyć się nie mogła; i w tej chorobie cudownie przeżyła trzy miesiące, bez żadnego cielesnego pokarmu. Atoli tak dręczona na ciele, słuch i pojecie dostateczne miała. Na koniec przeżywszy w zakonie lat dwanaście, a wieku mając 24, przeniosła się do krainy żyjących w wieczności, roku 1231 Listopada 4 dnia.
Ciało jej pozwyczajnem nabożeństwie, złożono w kościele tegoż klasztoru Arcello; lecz gdy z rozkazu Senatu Weneckiego roku 1509 plantowano przedmieście Padewskie i znoszono domy, zniszczono też wespół i klasztor pomieniony, założony podług świadectwa Skordeoniusza, przez samego S. Franciszka, a Klaryskom dano klasztor z kościołem wszystkich świętych w Burgo, do którego też przeniesiono ciało Błogosławionej Heleny, gdzie aż dotąd ze czcią spoczywa w zupełnej całości nienaruszone.
Ks. Juszkiewicz, Herkulan ,,Żywoty świętych i błogosławionych trzech zakonów św. Franciszka czerpane ze znakomitych w Kościele pisarzy, jako też z Brewiarza i innych autorów i porządkiem dni roku ułożone. T. 2, str. 315-319