Skutki rewolucji.


Głównym skutkiem rewolucji są zniszczenia i ofiary w ludziach. Wbrew iluzjom wielu o pewnych dobrach społecznych, takich jak równość i sprawiedliwość, które rzekomo przynosi ludowi rewolucja – nic takiego nie ma miejsca.

Dotyczy to każdej rewolucji, nie tylko tej, która w 1917 roku przetoczyła się przez naszą Ojczyznę. Przede wszystkim rodzi ona nie sprawiedliwość czy równość, lecz masowy terror wobec wszystkich, którzy wydają się niepożądani nowej władzy. Pitirim Sorokin w pracy „Socjologia rewolucji” wskazuje bardzo aksjomatyczne rzeczy:

Żadna rewolucja nie zwiększała zakresu wolności, a zwiększała zakres okrucieństw, tortur i zabójstw.

Wszelkie dobra społeczeństwa powojennego osiągane są dużo później i tylko w wyniku odejścia od rewolucyjnego szaleństwa w stronę budowy i instytucjonalizacji państwa – co nieuchronnie znowu pociąga za sobą nierówność społeczną. Prawdziwe przyczyny rewolucji nie tkwią w pragnieniu sprawiedliwości i lepszego życia, lecz w stępieniu moralnych instynktów narodu:

Tylko wiekami wypracowane hamulce utrzymują równowagę między instynktami społecznymi a antyspołecznymi. Ta równowaga zostaje zaburzona, gdy podstawowe instynkty są naruszane u masy członków danego społeczeństwa. To jest główna przyczyna rewolucji.

Aby powrócić do postępowego rozwoju państwa, potrzebne są wieloletnie lata odbudowy. I co najważniejsze, w tym czasie można by osiągnąć większość sukcesów znacznie szybciej, gdyby w państwie nie doszło do rewolucji: nie byłoby masowych zniszczeń i szkód dla postępu naukowego i gospodarczego.

Dla porównania: w Imperium Rosyjskim przygotowywano się do realizacji planu GOELRO, błędnie przypisywanego bolszewikom, po zakończeniu I wojny światowej, a moskiewskie metro miało zostać otwarte w 1917 roku, 18 lat wcześniej niż w rzeczywistości. Program kosmiczny zostałby zrealizowany dużo wcześniej niż w 1961 roku, ponieważ większość naukowców nie byłaby represjonowana, a zespół Siergieja Korolowa pracowałby w najlepszych laboratoriach, a nie w „szarżach” GUŁAG-u.

Stowarzyszenie „Cargrad”.