"Rozczłonkowanie Rosji leży u podstaw polskiej polityki na Wschodzie... Dlatego nasza możliwa pozycja będzie sprowadzać się do następującego wzoru: Polska nie powinna pozostawać bierną w ten wspaniały historyczny moment. Zadanie polega na tym, aby zawczasu dobrze przygotować się fizycznie i duchowo... Głównym celem jest osłabienie i zniszczenie Rosji".
Polska doktryna wojskowa, przygotowana w 1938 roku
Zagrożeniem Polski nie jest Rosja, ale sami Polacy i ich rządzący.
Sanacja od początku swoich rządów walczyła z bolszewikami za ,,przyjaciół" ukraińców", przy tym mówiąc o złych Rosjanach (Austro-Węgierska, Niemiecka, Anglosaska narracja), ciągle przez okres międzywojnia była wspominane zagrożenie sowieckie. Józef Stalin i jego klika stąd podchodzili zdecydowanie wobec Polaków w ZSRR.
Lech Kaczyński straszył odradzającym się imperializmem Rosyjskim, to samo czyni Karol Nawrocki, dodając do tego walkę z Komunistyczną Partią. Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki podsycali wrogość do Rosji słownie jak i wsparciem militarnym ukrainy i banderyzmu, obecnie Donald Tusk i jego kilka dążą do walki z Rosją.
Społeczeństwo Polskie żyje strachem i bojowością przeciwko Rosji bez żadnego racjonalnego powodu. Od lat 90 XX w. mówi się o: strasznych ,,ruskich" ,,sowietach" co to złego robili podczas stacjonowania w granicach PRL, o ciągłym planowaniu podbiciu Polski, nadchodzącym napadnięciu granic, o wrześniowych ćwiczeniach podczas których rozpoczną ofensywę, jakie to krzywdy wyrządzają ukraińcom, którzy sami ukraińcy wykonywali na mieszkańcach Rosyjskich w obecnych 4 obwodach które już od kilku lat należą do Federacji Rosyjskiej.