Decyzja Zgromadzenia Podgoricy z 26 listopada 1918 r. (połączenie Czarnogóry z Serbią)

 

DECYZJA

Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Narodu Serbskiego w Czarnogórze, przyjętego na sesji
w Podgoricy w dniu 13 listopada


Opierając się na podkreślonej zasadzie: samostanowienia narodów, która została przyjęta i ogłoszona jako warunek przyszłego pokoju na świecie przez apostoła ludzkości, prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, pana Wilsona, a przyjęta przez naszych wielkich sojuszników i przyjaciół Anglię, Francję i Włochy, Wielkie Zgromadzenie Narodowe Narodu Serbskiego w Czarnogórze, wybrane z wolnej woli narodu i zebrane w Podgoricy 11 listopada bieżącego roku, aby podjąć decyzję w sprawie swojego kraju, oświadcza:


1. Naród serbski w Czarnogórze łączy ta sama krew, język i aspiracje, ta sama wiara i obyczaje co ludzie żyjący w Serbii i innych regionach Serbii. Łączy ich chwalebna przeszłość, która ich cieszy, wspólne ideały, wspólni bohaterowie narodowi, wspólne problemy i wszystko to, co sprawia, że ​​naród jest narodem.

Kiedy w średniowieczu, pod rządami sławnej dynastii Nemanjićów, na samym początku swego istnienia ukształtowało się państwo serbskie, naród serbski zamieszkujący granice dzisiejszej Czarnogóry stał się jego częścią i przez cały okres jego istnienia (około 200 lat) odgrywał w nim ważną rolę.

Przed inwazją turecką nasze państwo upadło, a naród serbski popadł w niewolę. W okresie niewoli ludzie podejmowali desperackie próby wyzwolenia się z niewoli, wielokrotnie wzniecając w tym celu powstania ludowe, które ostatecznie zostały stłumione krwawą rzezią. W tym przedsięwzięciu Serbowie w Czarnogórze przejęli inicjatywę i jako pierwsi zdołali zbudować na gruzach ostoję wolności i wyzwolić się z niewoli tureckiej. Od tamtej pory ich aspiracjami i ideałami są: wyzwolenie i zjednoczenie całego plemienia serbskiego; to było ich odwieczne marzenie.

Na początku XIX wieku Serbowie w Serbii zbuntowali się pod rycerskim panowaniem Karađorđów, wyzwolili się spod tureckiego jarzma i położyli podwaliny pod dzisiejszą Serbię. Od tamtej pory Serbowie z Serbii i Serbowie z Czarnogóry zawsze wspólnie dążyli do wspólnego celu: wyzwolenia i zjednoczenia narodu serbskiego. Wojny wyzwoleńcze toczyły się w imię tego ideału, przelano morze serbskiej krwi, zawsze wspólnie. Sukcesy jednak były zawsze niewielkie. Turcja była wciąż wystarczająco silna, by samodzielnie udaremnić nasze wyzwolenie i zjednoczenie, a ponadto miała w tej sprawie szczerego pomocnika – odwiecznego wroga naszego narodu, zdradzieckie Austro-Węgry, które zawsze widziały swoją porażkę w naszym sukcesie, swoje nieszczęście w naszym szczęściu i swój rozpad w naszej jedności.

Na Kongresie Berlińskim, po krwawej wojnie toczonej przez Serbię i Czarnogórę, wspierane przez bratnią Rosję, o wyzwolenie i zjednoczenie współplemieńców, Austro-Węgrom udało się pokrzyżować nam plany i odebrać wszystkie owoce tej walki, przejąć dwa klasyczne serbskie regiony, Bośnię i Hercegowinę, gdzie oddano pierwsze strzały wyzwoleńcze, a także zapewnić, że pomiędzy Serbią i Czarnogórą, w Sandżaku Nowego Pazaru, zamieszkanym przez zwartą masę Serbów, utrzymane zostaną rządy tureckie wraz z garnizonami austriackimi, a Austria i Turcja będą wspólnie strzegły zjednoczenia Serbii i Czarnogóry i uniemożliwią wszelkie próby dokonania tego.

Wojna na Bałkanach miała również na celu wyzwolenie i zjednoczenie Serbów. Serbia i Czarnogóra, niczym dwie siostry, przystąpiły do ​​wojny razem, przelały mnóstwo krwi i osiągnęły znaczące rezultaty: znaczna część naszego narodu została wyzwolona spod panowania tureckiego i zjednoczona z Serbią i Czarnogórą. Pas, który do tej pory je dzielił, zniknął, a ludzie pragnęli urzeczywistnić swoją ukochaną ideę: zjednoczenie, ale na przeszkodzie stanęły interesy dynastyczne i nasz odwieczny wróg Austro-Węgry, zdecydowany przeszkodzić nam w zjednoczeniu nawet mieczem. Dlatego zaatakowały nas i w ten sposób sprowokowały wojnę światową, wykorzystując jako pretekst zabójstwo austro-węgierskiego następcy tronu w Sarajewie. Cały nasz naród wie, że Austro-Węgry zaatakowałyby nas nawet gdyby nie to zabójstwo i że pospiesznie przygotowywały się do tego ataku jeszcze przed tym zabójstwem.

2. Interesy gospodarcze Czarnogóry są nierozerwalnie związane z Serbią i innymi regionami Serbii. Oddzielona od nich, a jednocześnie, z samej natury tego kraju, być może najbiedniejszy region na świecie, nie miałaby warunków do samodzielnego życia, z góry skazana byłaby na śmierć. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że jeszcze przed niewolą austro-węgierską w Czarnogórze trudno było żyć i że znaczna część naszej siły roboczej była zmuszona wyjechać do Ameryki, aby tam zarabiać na życie ciężką pracą i wysyłać je swoim krewnym w kraju. Po tej wojnie, w której wróg ograbił i pozbawił naszych ludzi wszystkiego, pozostawiając ich bez niczego, przetrwanie Czarnogóry jako odrębnego państwa stało się jeszcze bardziej niemożliwe.

Dlatego też interesy gospodarcze narodu serbskiego w Czarnogórze wymagają bezwzględnie zjednoczenia z naszymi braćmi w Serbii i innych naszych regionach.

3. Interesy polityczne również domagają się zjednoczenia. Uważamy, że nie ma potrzeby szczególnie podkreślać, jak żałosne znaczenie polityczne miała mała, słaba, biedna Czarnogóra w porównaniu z wielką, zjednoczoną Jugosławią.

Dlatego wszystkie podane argumenty wymownie wskazują, że jedynym ratunkiem dla naszego narodu jest zjednoczenie. Zjednoczenie albo śmierć to dziś powszechne wołanie, które rozbrzmiewa w całym kraju; zjednoczenia pragnie cały naród serbski w Czarnogórze. Jedynym, kto nie chce i nie będzie chciał zjednoczenia, jest poprzednia dynastia czarnogórska. Uważa ona, że ​​zjednoczenie jest sprzeczne z jej interesami, a one zawsze stanowiły przeszkodę dla interesów całego naszego narodu. Próbowano ją przekonać do uwzględnienia życzeń swojego narodu w tej wielkiej sprawie przyszłości narodu; sugerowano jej, że lud hojnie wynagrodzi ją za tę ofiarę – ale to nie pomogło. Obecny przedstawiciel tej dynastii, król Nikola, jest najbardziej wyrazistym przedstawicielem sztywnego absolutyzmu. Przez całe swoje długie panowanie, dla niego, podobnie jak dla Ludwika XIV, obowiązywał dogmat, od którego nigdy nie odstąpił, wyrażony w słynnym zdaniu: Ja etat c'est mo! – Ja jestem państwem!

A kapitulacja Czarnogóry, która rzuciła plamę na czarnogórskim herbie uwieńczonym wiekami chwały, jest jego dziełem. Wbrew swojej woli oddał swój lud w niewolę, gorszą i bardziej haniebną niż turecka, i uczynił wszystko, aby nikt poza nim nie uciekł z tej niewoli! Nie wiedząc, kto zwycięży w tej wielkiej wojnie, zniewolił również jednego ze swoich synów, aby z jego pomocą utrzymać więzi z Państwami Centralnymi i tym samym zabezpieczyć się na wypadek ich zwycięstwa, a sam uciekł, stając się męczennikiem, którego – jak sam wyraźnie powiedział – cały naród porzucił, na którego liczył i poddał się wrogowi, a on, jedyny wierny sojusznik, zdołał uciec! To byłoby dla niego dobre w razie zwycięstwa naszych sojuszników nad Państwami Centralnymi. Jednak powszechnie wiadomo wśród nas, że nigdy nie prowadził tej wojny uczciwie, na co istnieją wystarczające dowody.

Gdy po okupacji, ruch wyzwoleńczo-zjednoczeniowy Czarnogóry trwał nadal, zarówno w kraju, jak i za granicą, władze Austro-Węgier zdecydowanie się mu sprzeciwiły, publicznie organizowały kampanię przeciwko królowi Nikoli, rozprowadzały i rozpowszechniały ulotki znalezione we Francji i Szwajcarii na jego koszt, działając w ten sposób na rzecz separatyzmu Czarnogóry i interesów króla Nikoli.

Podczas gdy Czarnogórcy cierpieli i ginęli w najstraszliwszej niewoli w historii, torturowani, mordowani, wieszani i upokarzani na wszelkie możliwe sposoby, jakie perfidne i skorumpowane państwo mogło wymyślić, król żył wygodnie w Paryżu. Nigdy nie uczynił nic, by ulżyć losowi naszego umęczonego narodu. Nigdy nie podniósł głosu publicznie i nie zaprotestował przeciwko nieludzkiemu traktowaniu i eksterminacji, jakiej Austro-Węgry dopuszczały się w naszym kraju! Najwyraźniej dbał o to, by nie żywić urazy do swojego przyjaciela Austro-Węgier, aby osobiście niczego nie stracić, jednocześnie nie myśląc o ludziach ani się nimi nie przejmując.

W oparciu o powyższe, Wielkie Serbskie Zgromadzenie Narodowe w Czarnogórze, jako wierny interpretator pragnień i woli całego narodu serbskiego w nim zasiadającego, wiernego historycznym tradycjom i przysięgom swoich przodków, którzy przez wieki bohatersko walczyli za nich, — jednomyślnie postanawia w głosowaniu imiennym:

1. Aby król Nikoła I Petrovic-Njegosz i jego dynastia zostali obaleni z tronu czarnogórskiego;

2. Czarnogóra połączy się z bratnią Serbią w jedno państwo pod wodzą dynastii Karadziordziewiciów, a zjednoczona wejdzie do wspólnej Ojczyzny naszego trójimiennego narodu: Serbów, Chorwatów i Słoweńców;

3. Wybrać 5-osobowy Ludowy Komitet Wykonawczy, który będzie zarządzał sprawami do czasu zakończenia zjednoczenia Serbii i Czarnogóry;

4. Były król Czarnogóry Nikola Petrovic, rząd Królestwa Serbii, zaprzyjaźnione mocarstwa Ententy oraz wszystkie państwa neutralne zostaną powiadomione o tej decyzji parlamentu.


Prezes,

Savo Cerović.

Wiceprezydenci:

Lazar Damjanović, Savo Fatić.

Sekretarze:

Ljubomir Vuksanović, Milan Bajić, Radovan Bošković, Luka Vukotic, Novica Šćepanović, Mihailo Jovanović.

Ambasadorzy:

Arso Petrovic, Aleksandar Bojovic, Aleksandar Popovic, Aleksa Martinovic, Aleksa Bajic, Bozidar Tomovic, Blagota Selic, Blazo Begovic, Blazo Lekic, Blagota Radevic, Bogdan Obradovic, Bogdan Bojovic, Vasilije Dragic, Vaso Novakovic, Vaso Đuranovic, Velimir Joic, Vukan Đurovic, Vuko Pulevic, Vukajlo Devic, Vido Milosevic, Velicko Lazarevic, Glisa Lalovic, Gavrilo Komnenovic, Grujica Uskokovic, Dusan Grupkovic, Dimitrije Grujic, Dažbarni Musa, Danilo Radoicic, Dusan Matanovic, Dusan Popovic, Zivko Paljvicevic, Zivko Dragovic, Zarija Vukovic, Ivo Vukotic, Ilija Gvozdenovic, Ivo Koprivica, Ilija Mandić, Jevto Popovic, Jovan Hajdukovic, Jovo Lazarevic, Jovan Stankovic, Jagos Vesovic, Jovan Dapcevic, Janko Spasojevic, Jovo Radovic, Jakov Zarubica, Jovan Cetkovic, Jovo Pajovic, Krsto Radulovic, Krsto Jablan, Krsto Stanisic, Kirilo Balsic, Krsto Raičkovic, Kosto Ljućevic, Kosta Pajovic, Ljubo Glomazic, Ljubo Pavic, Ljubo Cerovic, Ljubo Bakic, Ljubo Kujundzic, Ljubomir Popovic, Milutin Lopicic, Mirko Vujisic, Miloje Miletic, Miras Radonjic, Marko Daovic, Mirceta Golovic, Marko Matanovic, Milos Brajovic, Mihailo Bozovic, Miljko Bulajic, Milos Radovic, Metropolitan Dozic, Milo Delevic, Mustafa Raskovic Marko Culafic, Miro Glomazic, Milos Jovanovic, Miličko Lazarevic, Musa Seduna, Misha Drašković, Mehmed-aga Batut, Mitar Vukčević, Milosav Raičević, Mile Dimitrijević, Mirko Knežević, Mufti Ćeserhadić, Mitar Obradović, Marko Rakočević, Milan Vukotic, Marko Simović, Marko Savišević, Milan Nenezić, Mahmud-beg Manović, Milić Debatic, Mitar Visnjic, Mitar Iličković, Milan Popović, Milan Terić, Miloš Popović, Neško Radović, Nikola Simović, Nikola Jovišević, Nikola Marković, Nikola Pejović, Nikola Bulatović Novo Vugdelić, Nikodin Cemović, Nikola Kovačević, Novo Vučić, Nikola Miscović, Naziv-beg Mahmudbegović, Nika Ujkić, Novica Popović, Novak Kovačević, Nikola Klasić, Omer-beg Selmanović, Petar Mijanović, Pavle Žižić, Petar Popović, Pero Kaludjerović, Prokopije Šiljag, Petar Lukić, Prokopije Veković, Pero Vrbica, Petar Hajduković, Radovan Tomic, Risto Čolaković, Radule Jauković, Risto Joić, Risto Vujačić, Radoje Nikolić, Radosav Joksimović, Stefo Vukotic, Stano Radović, Stevan Gošović, Savo Paunović, Stanko Obradović Stevo Jovićević, Seno Spasojević, Suljo Petrović, Savo Vukojičić, Serafim Džarić, Sant Divanović, Stevan Nikolić, Spasoje Radulović, Spasoje Pietic, Sava Dragović, Tomica Ivanovic, Toma Joksimović, Tomo Poleksić, Uros Marić, Filip Pavićević, Filip Majić, Frater Daško Kreza, Hamdija Hasan Begović.