Brewe Papieża Piusa IX wynoszące Dzieło św. Dziecięctwa do rzędu Instytucji kanonicznych i polecające je całemu Kościołowi katolickiemu


 BREWE

JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI PIUSA IX PAPIEŻA, 

wynoszące Dzieło św. Dziecięctwa do rzędu Instytucyj kanonicznych i polecające je całemu Kościołowi katolickiemu.

PIUS IX PAPIEŻ,
Ku wiecznéj rzeczy pamięci!

Jeźli we wszystkich wiekach, jak wiemy, w Kościele Chrystusowym kwitnęły instytucye pobożne, to i w tym wieku naszym widzimy, jak coraz nowe i znakomite się ukazują, które do tego zmierzają, aby nietylko doczesnym tego życia niedostatkom i cierpieniom przychodzić w pomoc, ale szczególniéj w potrzebach duszy i w sprawie wiecznego zbawienia służyć. Najmędrszém rozporządzeniem Boga stało się, iż podczas gdy zacięci nieprzyjaciele wiary katolickiéj uwielbiają jakąś ludzką i przyrodzoną miłość i na chrześciańską miłość jakby jaką zasłonę zarzucają, aby jéj blask, jeśli można, zmniejszyć, chrześciańska miłość coraz więcej się rozszerza, coraz więcéj jaśnieje nowémi powstałémi dziełami, które napróżno naśladować usiłuje niepłodna filozofia, nieprzyjaciółka Krzyża Chrystusowego. I to podziwienia godném jest tu, iż nietylko ludzi znakomitych wysokiem pochodzeniem, ale i niskich i zaledwo mierną fortuną obdarzonych, a nawet dziatki 

w kwieeie wieku będące Opatrzność Boska pobudza, aby do tego rodzaju dzieł pobożnych swą gorliwość i usiłowania w swéj mierze dołączali. I te zbawienne wielorakiego rodzaju instytucye jakby latorośle na roli Pańskiéj zieleniejące się, aby tém szerzéj i bujniéj krzewić się mogły, powinny być żywione i zasilane duchem posłuszeństwa i jedności, co jest właściwém znamieniem religii katolickiéj. Aby tę jedność zachować, potrzeba, aby zawisłe były od Biskupa rzymskiego, który na najwyższéj Książęcia Apostołów stolicy, jakby na strażnicy zasiadając, wszystkiemu się przygląda, wszystkim potrzebom religii zaradza i tak rozmaitémi chrześciańskiéj miłości instytucyami w ten sposób kieruje i rządzi, iż każdéj zostawiając wolność kierowania sobą i swémi sprawami to im zaleca przedsiębrać, co rozumie, że posłuży ku dobru Kościoła powszechnego, nad którym zarząd i opieka są mu od Boga powierzone. Dlaczego wielce miłémi sercu naszemu były one prośby, którémi pobożna Instytucya, tak nazwana św. Dziecięctwa niedawno od Nas żądała, abyśmy którego z kardynałów św. Kościoła rzymskiego wybrali, któryby wobec Nas i téj św. Stolicy tejże Instytucyi był Protektorem, za którego pomocą i pośrednictwem tém łatwiej wedle wskazówek Naszéj Apostolskiéj Powagi postępowaćby mogła i do powszechnego dobra i pożytku Kościoła się przyczyniała. Chociaż w rzeczy saméj to pobożne Dzieło tak nazwane św. Dziecięctwa, z innego pobożnego dzieła, które się nazywa „Rozkrzewienia wiary", początek swój wywodzi, jednakowoż czy to zważymy na jego główny cel, czy též na osoby, które do niego przyjmowane bywają, uważamy je zaiste za godne, aby szczególniejszą opieką Naszéj Powagi było wsparte. I zaiste, gdy ono samo do tego zmierza, aby politowania godne dziatki Chińczyków albo innych bałwochwalczych narodów, okrucieństwem rodziców na śmierć skazane, od srogiéj wykupić zagłady i zbawienną wodą Chrztu je obmyć, wzywa ono nadto katolickie dziatki i zachęca je, aby do ocalenia tychże swoją pomoc wedle możności dołączały, i tak znakomity akt miłości spełniając, zawczasu poznały ono szczególne dobrodziejstwo Boga, który je powołał do przedziwnéj swéj światłości, które to dobrodziejstwo niestety w naszych czasach w jak najniegodziwszy sposób wzgardzone bywa od zwolenników racyonalizmu. Dlaczego niewątpliwą jest rreczą, iż nowa chrześciańskiéj miłości Instytucya nietylko że nie jest na przeszkodzie pobožnemu dziełu Rozkrzewienia Wiary, ale owszem w dziwny sposób widocznie je wspiera, obudzając bowiem w duszach dziatek płomyczki chrześciańskiéj wiary i wpajając w nie uczucia prawdziwéj miłości, już je zawczasu zapala i zachęca do starania się o zbawienie dusz i do rozkrzewienia światła prawdziwéj religii, tak, iż doszedłszy do dojrzałego wieku do pobožnéj Instytucyi Rozkrzewienia Wiary prawdopodobnie tém chętniejszym umysłem przystąpią.

Z jak największą więc serca naszego radością równie jak i Nasz Poprzednik, widzieliśmy powstające w tém mieście dzieło dla religii tak pożyteczne i przydatne i takowe niebieskim skarbem św. Odpustów wzbogaciliśmy, i gdyśmy ku jego obronie jednego z kardynałów św. Kościoła rzymskiego za Protektora mianowali, chcieliśmy dać nowy dowód Naszéj Ojcowskiéj przychylności i łaskawości jakiém je otaczamy. Pozostaje Nam teraz słuszne słowa pochwały wypowiedzieć dla współpracowników i kierowników tego Dzieła, za staranie około jego rozkrzewienia i pomyślności biegle położone i tak ich samych, jako i pojedyńczych członków tejże Instytucyi, jak najusilniéj upomnieć, aby w powziętym zamiarze statecznie wytrwali starając się o zbawienie dusz, o które się troszczyć powinien każdy wedle przykazania miłości, każdemu bowiem polecił Bóg troszczyć się o bliźniego swego.

I nie omieszkujemy tu upomnieć Wielebnych Braci świata katolickiego biskupów, aby ten rodzaj chrześciańskiéj Instytucyi, każdy w swéj dyecezyi zaprowadzić i jako drzewko wzrastające we winnicy Pańskiéj pielęgnować starannie zechciał, iżby ono jak najobfitsze mogło wydać owoce.

Nakoniec jako zakład pomocy nieba, bez któréj człowiek nic wykonać nie może, wszystkim wzmiankowanéj Instytucyi tak kierownikom jako i członkom, Apostolskie błogosławieństwo miłościwie udzielamy.

Dano w Rzymie u Najśw. Panny Maryi W. pod pieczęcią Rybaka dnia 18 Lipca 1856 r. ajedenastego Naszego Papieztwa.


L. † S.

V. Kard. Macchi.

Roczniki dziela sw. dzieciectwa pana Jezusa T. I, str. 73-76