Z ŻYCIA ŚW IĘTYCH.
Znalezienie ciała św. Klary.
Św. Klara. umarła w klasztorku św. Damjana poza murami Asyżu.
Asyżanie bojąc się, aby im jej ciała nie zabrano, przenieśli je do miasta i pochowali przy kościółku św. Jerzego w tej samej kaplicy, gdzie przed 25 laty czasowo przechowano ciało św. Franciszka. Gdy jednak nie zadługo na cześć Świętej, świeżo kanonizowanej, wzniesiono wspaniałą świątynię, przeniesiono do niej i święte jej zwłoki i spuszczono je w kamiennej trumnie, obwiedzionej żelaznemi sznurami i łańcuchami, w grób głębokości 15 stóp, wykopany pod wielkim ołtarzem. Grób ten następnie zamurowano i zasypano ziemią i gruzem.
Z biegiem czasu fakt ten tak dalece zatarł się w pamięci ludzkiej, że dokładniejszych danych w tym względzie nie umiano dać. To też myślano ciągle o rozpoczęciu odpowiednich poszukiwań. Zamiary te dały się uskutecznić dopiero w roku 1850, za pozwoleniem papieża Piusa IX.
Po usunięciu ziemi, gruzów, muru, ukazał się długo poszukiwany skarb: trumna kamienna w powiciu łańcuchów i sznurów żelaznych. Natychmiast wstrzymano wszelkie roboty i zabroniono surowo trumnę otwierać.
Dopiero 23 września po mszy św. pontyfikalnej, odprawionej w kościele Matki Bożej Większej, arcybiskup ze Spoleta w otoczeniu sześciu biskupów, kapłanów, obywateli i licznego tłumu, udał się do kościoła św. Klary. Tu przecięto więzy, podniesiono wieko i oczom obecnych przedstawił się wzruszający widok: w trumnie spoczywało ciało jakby w uśpieniu, głowa, nachylona w stronę prawą, miała na sobie resztki wieńca i welonu, ręka lewa spoczywała na piersi.
Po dokładnem zbadaniu sprawy, orzeczono, że znalezione ciało jest ciałem św. Klary. To też z uszanowanie mu całowała je cała komisja kościelna poczem podano je do uczczenia i ucałowania ludowi. Przez 6 dni ciało było wystawione na widok publiczny. Siódmego dnia obniesiono je w uroczystej i ogromnej procesji, prowadzonej przez czterech biskupów po ulicach miasta, poczem wniesiono je z powrotem do kościoła, gdzie dotychczas spoczywało, i oddano córom Świętej do dalszego przechowywania i pilnego strzeżenia.
Dzwonek Trzeciego Zakonu Ś. O. N. Franciszka Serafickiego. R.42, nr 9 (wrzesień 1928), str. 516-517