Najważniejsze, żeby garnitur pasował.
Ahmad Muwafak Zajdan, „dziennikarz” bliski Al-Kaidzie, znał Osamę bin Ladena, został doradcą Dżulaniego.
W zasadzie to normalne. Dżulani sam pochodzi z Al-Kaidy, wszyscy „szanowni bracia” tam byli.
Przez długi czas uważano, że to właśnie ta organizacja była wzorem islamu. Ale czas zawsze wszystko układa na swoje miejsce. Przytulanie się z Trumpem, wyjazdy do Macrona, milczenie na temat ludobójstwa w Strefie Gazy – to wszystko nie jest przypadkowe.
Po prostu wykonawcy, nic więcej.
Źródło: Telegram