Kandydat na Tercjarza Franciszkańskiego musi odznaczać się czcią dla Stolicy Apostolskiej

 

WYKŁAD REGUŁY.

Warunki przyjęcia.

(Dokończenie).

6. Cześć dla Stolicy Apostolskiej.

Chrystus Pan powiedział do Piotra: „Ty jesteś opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój“. Więc Kościół Chrystusowy jest tam, gdzie Piotr. Piotr stale żyć nie mógł, musiał mieć następców. Więc tam jest Kościół Chrystusowy, gdzie następcy Piotra. Piotr miał swoją stolicę w Rzymie, był biskupem rzymskim, więc każdy biskup rzymski jest następcą Piotra. Piotr był głową całego Ko­ścioła, więc i jego następcy, biskupi rzymscy, muszą być również całego Kościoła głową. Widzimy zatem, że z woli i ustanowienia Chrystusa Pana wszyscy wierni i konse­kwentni jego wyznawcy muszą w każdym Papieżu uznawać i czcić fundament i głowę Kościoła,, naczelnego pasterza Chrystusowej trzódki. Św. Franciszek jest wprost idealnym wzorem głębokiej czci i posłuszeństwu dla Stolicy Apostolskiej. Pięknie się o nim wy­raził o. Hockenmaier O. F. M. na kongresie katolickim w Flannowerze 31 sierpnia 1924: Jeżeli przejdziemy całą historję Kościoła, to nie znajdziemy żadnego katolika tak prze­pełnionego uległością i posłuszeństwem dla Kościoła i Papieża, jak św. nasz ojciec Fran­ciszek". Cały jego żywot, od porzucenia świata, aż do chwili skonu, to jeden hymn czci i uległości dla Stolicy Apostolskiej. Ta cześć leżała mu na sercu ciągle. Ją też na­kazuje w testamencie napisanym przed samą śmiercią. Cóż z tego wynika? Oto to: kto chce być dobrym jego synem, dobrą jego córą, ten musi również odznaczać się tą czcią i po­słuszeństwem dla Stolicy Apostolskiej. Stąd nie wolno przyjmować do Trzeciego Zakonu takich, którzy w jakikolwiek sposób uwła­czają Stolicy Apostolskiej, którzy poddają ostrej krytyce rozporządzenia i polecenia pa­pieskie i ich się trzymać nie chcą, którzy słysząc z ambony słowa encyklik papieskich, odzywają się z przekąsem: „Po co Ojcu św. mieszać się do polityki...", którzy w każdem politycznem zarządzeniu Watykanu widzą tylko niechęć, tylko krzywdę względem swego narodu czy państwa . — Przy przyjmowaniu zatem do Trzeciego Zakonu trzeba zbadać, czy kandydat nie ma na swem sumieniu wy­kroczeń przeciwko powadze Stolicy Apostolskiej, a gdyby się okazało, że tak, należy stanowczo przyjęcia mu odmówić, chyba żeby te błędy naprawił i całkowicie po katolicku do Głowy Kościoła się odnosił


Dzwonek Trzeciego Zakonu Ś. O. N. Franciszka Serafickiego. R.42, nr 9, 1928r, str. 530-532