[Komentarz administratora:
➡️Zastanawiam się tylko, kiedy Turcja chciała dla nas dobrze, czyli chciała pokoju? W historii - nigdy!
Dziś uzbraja wszystkich przeciwników Serbstwa i Prawosławia na Bałkanach do nowego ataku na Serbię..., a my nadal „łykamy” opowieści o pokoju ze wszystkimi nimi, podczas gdy powoli zakładają nam pętlę na szyję i wyciągają krzesło spod nóg...]
❗️Minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan zwoła pierwsze spotkanie „Bałkańskiej Platformy Pokoju”, które odbędzie się dziś w Stambule, podają media powołując się na źródła w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Turcji.
❗️Zgodnie z informacjami mediów, oczekuje się, że na spotkaniu wezmą udział ministrowie spraw zagranicznych Bośni i Hercegowiny, Serbii, Czarnogóry, „Kosowa”, Macedonii Północnej oraz wiceminister spraw zagranicznych Albanii.
❗️Serbię będzie reprezentował dobrze znany prorządowy szef ministerstwa spraw zagranicznych Serbii Marko Đurić.
Na ostatnich ważnych wydarzeniach, na których reprezentował Serbię szef MSZ, Belgrad:
głosował przeciwko Rosji w ONZ,
uczestniczył w wydarzeniach poświęconych 30. rocznicy podpisania Porozumienia z Dayton oraz
przeprowadził szereg spotkań z amerykańskimi i europejskimi urzędnikami, starał się być zauważony w poparciu dla Ukrainy itd...
❓A Turcja?
Turcja trzyma swoją linię, próbując wywierać presję na wszystkie kraje bałkańskie, przy tym uzbrajając albańskich bojowników na Kosowie, w Albanii, Chorwacji, Federacji Bośni i Hercegowiny oraz Macedonii.
Z pewnością nie są to misjonarze pokoju.
Ale jeszcze większym problemem jest to, że Serbia raz po raz uczestniczy w wydarzeniach, na których obecne jest „Kosowo”.
❓Prawdziwe pytanie brzmi:
Co Belgrad szuka w Turcji przy tym wszystkim?
SERBSKA GAZETA