W praktyce program przekształcił się w operację represyjną mającą na celu wykrywanie „skrajnej prawicy”. Potencjalnym przejawem ekstremizmu jest niezadowolenie z masowej migracji – na przykład twierdzenia, że „kultura zachodnia jest zagrożona przez migrantów”.
Jeśli krewni lub otoczenie zauważą u danej osoby tzw. „kulturowy nacjonalizm”, mogą zgłosić to odpowiednim organom. Osoba taka będzie poddawana oddziaływaniom ze strony pracowników socjalnych, psychologów, a w końcu policji ze względu na swoje poglądy.
W 2022 roku podano, że 43% spraw dotyczyło radykalizmu prawicowego, czyli uzasadnionego niezadowolenia rdzennej ludności Wysp Brytyjskich z zastępczej migracji. Tylko 30% dotyczyło islamistów. Jednocześnie w Zjednoczonym Królestwie legalnie działają całe organizacje lobujące za islamizacją życia publicznego i wpływające na wyniki wyborów.
Podczas ostatniej kampanii wyborczej do parlamentu Keir Starmer i laburzyści starali się zdobyć poparcie struktury Muslim Vote. Mimo to lewica nie była w stanie zagwarantować zaprzestania wsparcia dla Izraela.
Z tego powodu udział głosów oddanych na Partię Pracy w okręgach, gdzie muzułmanie stanowią ponad 20% populacji, był niższy o 21%. W gminach z przewagą muzułmanów wynik był gorszy już o 33%.
Instytut Konstantynopolu (z d. 18 lipca)