PRZEBICIE SERCA Św. M. N. TERESY Z AWILA. (27 sierpnia)


 PRZEBICIE SERCA Św. M. N. TERESY Z AWILA.

Z pomiędzy wielu cnót, jakiemi jaśniała św. Teresa, na pierwsze miejsce wybija się miłość Boża, która tak wielkim ogniem płonęła w jej sercu, że spowiednicy Teresy na widok tej miłości, nie za ludzką ją, ale za właściwą Cherubinom uważali i podziwiali. Sam Pan Nasz Jezus Chrystus miłość tę spotęgował jeszcze więcej różnemi widzeniami i objawieniami. Pewnego razu podawszy jej swą prawicę, w której trzymał gwóźdź, przybrał ją za swą oblubienicę, a zarazem w te słowa odezwał się do niej: Odtąd jako prawdziwa oblubienica będziesz się starała jedynie o rozszerzanie mej chwały; już jestem teraz cały Twoim, a tyś cała Moją.

Od czasu do czasu widywała anioła, który ognistą strzałą przeszywał jej serce, co sama święta opowiada temi słowy: Widywałam po mej lewej stronie anioła w postaci ludzkiej; nie był wielkim, lecz małym, o nadzwyczaj pięknej postaci i obliczu rozpromienionem i pałającem tak, iż zdawał się pochodzić z aniołów wyższego rzędu, którzy całkiem zatopieni są w miłości, albo z tych, którzy noszą nazwę Serafinów. Zauważyłam w jego ręku długą złotą strzałę, na wierzchołku której spostrzegłam trochę ognia. Strzałą tą raz poraź przeszywał me serce aż do wnętrza. Wyciągając zaś strzałę, zdawało mi się, jakoby serce me unosił z sobą, zostawiając mię całkiem rozżarzoną miłością Bożą. Tak zaś gwałtowny był ból tej rany, iż raz po raz wyrywały mi się z duszy westchnienia, a zarazem napełniał mię taką słodyczą ten ból, iż wcale nie pragnęłam, by go odjęto odemnie, a dusza moja już w niczem nie znajdywała upodobania, tylko jedynie w Bogu.

Od tych niebieskich darów, płomień Bożej miłości tak rozgorzał w jej sercu, iż z natchnienia Bożego uczyniła nader wzniosły ślub: czynić zawsze to, co będzie uważała za doskonalsze i co większą miało przynieść chwałę Bogu. A nawet po śmierci objawiła-pewnej zakonnicy, iż nie zeszła z tego świata wskutek choroby, lecz z niepohamowanego żaru miłości Bożej. Serce Teresy nienaruszone i uwieńczone znakami owego przebicia, spoczywa w kościele Najśw. Wcielenia, u Sióstr Karmęlitanek Bosych w Alba de Tormes, gdzie wierni po dziś dzień czczą to serce przebite częstem a pobożnem nawiedzaniem. Ojciec św. Benedykt XIII., dla upamiętnienia tego sławnego cudu, pozwolił na doroczne obchodzenie tej uroczystości w całym zakonie Karmelitów Bosych.

Lekcje z Brewjarza Karm.

*   *  *

Sama św. Teresa od Jezusa całkiem jasno, jak widzieliśmy, mówi o tern cudownem zdarzeniu w swych nieśmiertelnych pismach. Należy zaś odnieść tę łaskę nadzwyczajną, do czasu, kiedy ją opisywała. Księgę tę pisała w roku 1552, a więc prawdopodobnie i tego roku miało miejsce przebicie Jej serca. W Awili, w klasztorze naszych Sióstr Karmelitanek Bosych, przechowuje się podanie, że św. M. N. Teresa zaszczyconą była powtórnie tą samą łaską, wtenczas, kiedy w tym klasztorze spełniała urząd przeoryszy (od 1571—1574). W kronice tegoż klasztoru Marja de Pinel tak piszę:

,,Łaski strzały ognistej“ — taką bowiem nazwę dają temu świętu Karmelitanki Bose tamtejsze — nie należy tak rozumieć, jakoby tylko jeden raz w życiu przytrafiła się seraficznej Dziewicy z Awila, albowiem Boski jej Oblubieniec kilkakrotnie przeszywał jej serce ognistą strzałą na różnych miejscach, jak w chórze, w celi i t. p. W tych zaś dniach, kiedy trwała ta błoga wizja — a trwała przez kilka dni — św. Reformatorka Karmelu, oderwana od świata i jego znikomości, a nawet od własnych zmysłów, prowadziła życie już nie ziemskie, ale anielskie, niebieskie; nie chciała wtenczas z nikim rozmawiać, nikogo widzieć, zato bezustannie myślała o swej bolesnej a zarazem tak słodkiej ranie, którą jej zadał boski łucznik. Jedną z takich łask odebrała w celi zakonnej w czasie, gdy piastowała w tym klasztorze urząd przeoryszy. Nad celą Teresy sypiała wielebna Anna Marja od Jezusa, najdroższa jej córka duchowna. Zakonnica ta pewnej nocy słyszała pod sobą, w celi przeoryszy, jakieś bolesne jęki i wzdychania; poszła tedy do wspomnianej celi, by się naocznie dowiedzieć o tem niezwyczajnem zajściu. Gdy doszła na miejsce, św. N. Matka odezwała się do niej w te słowa: ״Idź, córko moja, idź w pokoju, wkrótce bowiem będziesz cierpiała, co ja obecnie cierpię“. Karmelitanki Bose klasztoru Wcielenia w Awila teraz jeszcze pokazują zwiedzającym celę przeoryszy, miejsce tego cudownego zdarzenia.

Nieskazitelne ciało św. Teresy spoczywa w Alba de Tormez u Sióstr Karmelitanek Bosych. Tutaj również przechowują, ze czcią serce św. N. Matki, gdyż trzeba wiedzieć, że to serce, tak bardzo pałające miłością Bożą, zostało po śmierci z ciała wyjęte i umieszczone osobno.

Historję wyjęcia serca Teresy tak opowiada Wiel. matka Katarzyna od św. Anioła w swem zeznaniu, pod przysięgą złożonem, przy procesie beatyfikacyjnym: ,,Kiedy św. p. biskup ze Salamanca, Hieronim Manrique, dowiedział się o nienaruszonem ciele św. Matki Teresy, sam udał się dla zbadania jego nieskazitelności do konwentu Karmelitanek Bosych, gdzie przekonał się naocznie o prawdziwości cudu, dotykając własnemi rękami świeżego jakby za życia, ciała seraficznej Matki. Przywołał również trzech sławnych lekarzy, którzy tak samo stwierdzili nieskazitelność ciała św. Teresy.

Co więcej, gdy to nienaruszone ciało wydawało z siebie przedziwną woń, postanowiono je zbadać, czy nie jest nabalsamowane wonnemi olejkami. Przy tej sposobności otworzono bok św. Reformatorki Karmelu, a nie znalazłszy w ciele, ani olejków, ani żadnych innych środków wonnych, wyjęto serce seraficznej Matki, które obecnie przechowują Siostry wyżej wspomnianego klasztoru. Zaraz po wyjęciu serca ze świętego ciała, Matka opisująca tę historję, przechowywała je przez dłuższy czas u siebie, gdyż, jak sama mówi: ,,byłam podówczas przeoryszą“. Obecnie to serce przechowuje się w szklannem naczyniu, artystycznie wykonanem, w klasztorze Karmelitanek Bosych w Alba de Tormez, gdzie odbiera cześć publiczną od wiernych.

Papież Benedykt XIII, na zaniesione prośby, pozwolił na ułożenie osobnego oficjum Pańskiego ku czci Przebicia Serca św. Teresy od Jezusa, dnia 23. maja 1726 r. Uroczystość tę obchodzi się w Karmelu 27. sierpnia. Później jeszcze na prośby króla hiszpańskiego, za pośrednictwem kardynała Bellugi, papież Klemens XII, rozciągnął to święto na całą Hiszpanję i jej posiadłości, dnia 11. grudnia 1733 r.

fr. Marcos del Nińo Jesus



Głos Karmelu : pismo miesięczne Zakonu OO. Karmelitów Bosych w Polsce. R.1, 1927, nr 4, str. 109-112