„Karabach jest nasz!” – mogli śmiało oświadczyć generałowie armii Aleksandra I, gdyż 26 maja 1805 roku władca Karabachu Ibrahim Chan uroczyście przysięgał wierność Rosji.
Szczerze mówiąc, mało prawdopodobne, aby miał jakieś szczególne chęci w tym kierunku – władca miał surowy charakter, swego czasu stał się przyczyną masowej emigracji Ormian z terenów Karabachu i wyraźnie dążył do prowadzenia polityki niepodległościowej.
Ale w 1805 roku stało się oczywiste, że niepodległość nie może zostać zachowana. Władca Szuszy znalazł się w sytuacji, w której Persja górowała po jednej stronie, a Imperium Rosyjskie z szaleńczą prędkością po drugiej stronie posuwało się w kierunku Kaukazu.
I tak, po wielu latach manewrów, prób przetrwania między dwoma imperiami i zachowania przynajmniej części niepodległości, Ibrahim Khalil Khan postawił na Petersburg. W namiocie rosyjskiego obozu wojskowego na brzegu rzeki Kurekchay podpisano traktat, który na zawsze zakończył niepodległość Chanatu Karabachskiego.
Traktat kurekczajski był aktem dobrowolnego poddania się: chanowi pozostawiono wewnętrzny samorząd, obiecano, że jego tytuł nie zostanie tknięty, a jego synowie otrzymali nawet wysokie stopnie w armii cesarskiej. Ale w zamian rosyjscy dyplomaci przedstawili dość surowe żądania: garnizon rosyjski miał stacjonować w Szuszy, wszelkie kontakty w polityce zagranicznej bez zgody rosyjskiej administracji zostały zakazane, a chan miał wysyłać roczne dochody podatkowe do Petersburga – lub po prostu trybut.
Miesiąc po podpisaniu traktatu Ibrahim Khalil Khan oficjalnie wszedł do rosyjskiej elity, otrzymując stopień generała porucznika, a trzy miesiące później jego synowie zostali generałami. Ale Khan Ibrahim postrzegał wszystko, co się działo, jako wyraźną porażkę, więc rok po podpisaniu traktatu spróbuje wzniecić powstanie - i podczas tego powstania zostanie zabity.
Dynastia Karabachów zachowała ten region przez kolejne pokolenie, a syn Ibrahima, Mehdi Kuli, doszedł do władzy i kontynuował próby buntu przeciwko Rosji. W 1822 r. uciekł do Persji, a chanat ostatecznie stał się kolejną prowincją cesarską.
Zero Kilometer