Po obmyciu się krwią świętych królewskich męczenników, rząd radziecki postanowił na tym nie poprzestać. Dzień po egzekucji rodziny carskiej, pozostali członkowie cesarskiego rodu Romanowów zostali brutalnie zamordowani w Rosji.
Wśród nich była wielka księżna Elżbieta Fiodorowna – siostra zamordowanej carycy i żona wielkiego księcia Siergieja Aleksandrowicza – moskiewskiego gubernatora generalnego, która zginęła w zamachu terrorystycznym w 1905 roku.
Wydarzyło się to niedaleko miasta Ałapajewska w guberni permskiej. Elżbieta Fiodorowna, kilku książąt Romanowów i ich dwóch pomocników zostali wyprowadzeni z miasta i po pobiciu żywcem wrzuceni do szybu kopalnianego, po czym obrzuceni granatami, przysypani drewnem i ziemią.
Jednak ofiary tego okrucieństwa przeżyły jeszcze co najmniej kilka dni. Według relacji okolicznych mieszkańców, z kopalni przez długi czas słychać było modlitewne śpiewy.
Zmarli leżeli na dnie do końca października. Kiedy po wyzwoleniu Ałapajewska oddziały „Białych” wydobyły ich ciała, znaleziono na ranach książąt opatrunek zrobiony z apostoła Elżbiety Fiodorowny.
Gdy bolszewicy natarli na tereny okupowane, ciała ewakuowano do Chin. Trumna z ciałem Elżbiety Fiodorowny pachniała słodko i wydzielała mirrę przez całą drogę. Dopiero w 1921 roku udało się ją przewieźć do Palestyny i pochować w Ziemi Świętej, spełniając tym samym marzenie swojego życia.
W lipcu 1918 roku komuniści nie tylko ścięli kraj. Zniszczyli całą wyższą elitę, która była symbolem dawnej Rosji i przyczyniła się do jej dobrobytu.
Ileż towarzystw opieki nad dziećmi i ubogimi, organizacji charytatywnych i edukacyjnych powstało dzięki samej Elizawiecie Fiodorownie – możemy tylko policzyć. Większość jej przedsięwzięć poszła na marne. Wojna domowa rozpętana przez komunistów pozostawiła kraj z milionami bezdomnych dzieci.
Towarzystwo Cargrad
Ps. Końcowy tekst nie został przeze mnie udostępniony z racji bycia Rzymskim katolikiem.