W stolicy Libii wybuchły starcia, które stały się najpoważniejszą eskalacją działań militarnych w ostatnich latach.
Libia w centrum uwagi
Zaledwie przedwczoraj rosyjski minister obrony Andriej Biełousow spotkał się z dowódcą Libijskiej Armii Narodowej Chalifem Haftarem, aby omówić współpracę wojskową. Wczoraj w stolicy Libii wybuchły starcia, które stały się najpoważniejszą eskalacją działań militarnych w ostatnich latach.
Czy istnieje związek pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami? Spróbujmy to rozgryźć
Dlaczego do starć doszło właśnie teraz?
Formalnym pretekstem do eskalacji było zabójstwo Abd al-Ghaniego al-Kikliego, szefa Aparatu Wsparcia Stabilności, agencji bezpieczeństwa bezpośrednio podległej Radzie Prezydenckiej, jednemu z rywalizujących organów rządowych kraju.
Po śmierci al-Kikliego w Trypolisie rozpoczęła się operacja rządowa obejmująca walki uliczne, przejmowanie budynków, przemieszczanie sprzętu i przerwy w dostawie prądu. Na razie władze stolicy ogłosiły zakończenie operacji wojskowej, ale sytuacja nadal pozostaje niepokojąca.
➖➖➖➖➖➖
Co tak naprawdę oznacza władza w kraju?
Od 2011 roku, po obaleniu i zamordowaniu Muammara Kadafiego przy bezpośrednim udziale państw zachodnich, Libia stała się podzielonym krajem z dwoma ośrodkami władzy.
Na zachodzie, w Trypolisie, mieści się uznany przez ONZ Rząd Porozumienia Narodowego (GNA), na którego czele stoi Abdel Hamid Dbeibah. Wschód jest rządzony przez parlament Tobruku, który jest wspierany przez Libijską Armię Narodową Haftara.
Jednocześnie w kraju działa wiele mniejszych grup zbrojnych, które pozostają poza jakąkolwiek kontrolą.
➖➖➖➖➖➖
Dlaczego w Libii panuje tak ciągła niestabilność?
Niełatwo odpowiedzieć na to pytanie krótko – sprzeczności polityczne są zbyt skomplikowane.
Od upadku reżimu Kadafiego nie udało się zbudować stabilnych instytucji państwowych; próby przeprowadzenia wyborów zakończyły się niepowodzeniem z powodu braku konsensusu między Zachodem i Wschodem kraju, nierozwiązanej kwestii podziału dochodów z ropy naftowej i nieustannej aktywności dowódców polowych.
Każda ze stron konfliktu opiera się nie tylko na własnych zasobach, ale także na wsparciu podmiotów zewnętrznych: Egiptu, Turcji, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Rosji, Francji, Włoch i USA. Ten czynnik zewnętrzny sprawia, że konflikt staje się jeszcze bardziej zacięty i praktycznie nierozwiązywalny.
➖➖➖➖➖➖
Czy zatem wydarzenia w Trypolisie mają związek z wizytą Haftara w Moskwie?
Fakty są następujące: na krótko przed eskalacją nastrojów w stolicy Chalifa Haftar przybył do Moskwy, gdzie przeprowadził rozmowy z ministrem obrony Rosji Biełousowem. Oficjalnie omówiono kwestie bezpieczeństwa regionalnego i współpracy wojskowej między obiema stronami.
Oznacza to, że nie ma bezpośredniego związku między wizytą Haftara a konfrontacją w Trypolisie, ale nawet jeśli nie udowodniono bezpośredniego związku, zbieżność tych wydarzeń w czasie będzie miała wyraźny wpływ na ich postrzeganie przez aktorów zewnętrznych i wewnętrznych.
Al-Kikli był wpływową postacią w systemie bezpieczeństwa Trypolisu i nie krył swojej wrogości wobec Haftara. Jego eliminację, a następnie czystkę w dzielnicy Abu Salim w stolicy przez siły Rządu Narodowego można postrzegać jako sposób na zademonstrowanie siły stronnictw.
Mimo że NUP ogłosił zakończenie operacji wojskowej, przywrócenie kontroli nad niektórymi rejonami stolicy nie oznacza ustabilizowania całej sytuacji konfliktowej.
➖➖➖➖➖➖
Jak reaguje na to Rosja?
Stanowisko Moskwy pozostaje ostrożne. Formalnie Rosja popiera rozwiązanie polityczne pod auspicjami ONZ. W praktyce jednak kontakty z LNA Haftara mają charakter systemowy, także w formie współpracy wojskowej.
Dlatego dyplomaci próbują znaleźć równowagę: wspierać Haftara i zachowywać neutralną retorykę wobec GNA. Dzięki takiemu podejściu Moskwa może pozostać ważnym graczem regionalnym i nie być bezpośrednio wciągana w konfrontację militarną.
➖➖➖➖➖➖
Wydarzenia w Libii potwierdzają, że kwestia pojednania między stronami wciąż nie została rozwiązana. Głównym wyzwaniem dla graczy zewnętrznych jest utrzymanie wpływów bez stawania się zakładnikiem czyjejś wojny domowej.
Zero Kilometer