
3 czerwca
Św. Klotyldy, Królowej Franków, wdowy
Introit.
Wiem ja, o Panie, że twoje sądy sprawiedliwe, żeś mnie uniżył dla prawdy gróźb twoich. Drży ciało moje z bojaźni przed Tobą, gdyż się obawiam twoich wyroków. Alleluja, alleluja. Błogosławieni, których życie bez skazy: którzy według Pańskiego prawa postępują. Chwała Ojcu.
Módlmy się.
O Boże, który przez zasługi i wstawiennictwo błogosławionej królowej Klotyldy cudownie oświeciłeś ciemność króla Chlodwiga i żołnierzy Franków światłem wiary: spraw łaskawie, abyśmy, przez jej uroczystość którą świętujemy, mogli iść ku Tobie za jej przykładem. Przez Pana.
Lekcja z Księgi Mądrości.
Mężną niewiastę któż znajdzie? Jej wartość daleko ponad ostatnie granice! Serce jej męża ufność w niej pokłada, a zysków mu nie zabraknie. Świadczy mu to, co dobre, a nie złe, po wszystkie dni jego życia.
Poszukała wełny i lnu i przemyślnie pracowała rękoma swymi. Stała się jako okręt kupiecki, co z dala chleb swój przywozi. Wstała jeszcze wśród nocy i żywność rozdała domownikom, a pokarm swoim służącym. Pomyślała o roli i nabyła ją, z owocu swych rąk zasadziła winnicę. Biodra swe męstwem opasała i umocniła swe ramię. Skosztowała i przekonała się, że dobre jest jej zajęcie: pochodnia jej nocą nie zgaśnie. Sięgnęła ręką po trudne zajęcia, a palce jej ujęły wrzeciono. Nieszczęśliwemu otwarła swą rękę, wyciągnęła swe dłonie ku biedakowi. Dla domu swego o chłody lękać się nie będzie: wszyscy bowiem jej domownicy podwójnie są odziani. Zwierzchnią szatę sporządziła sobie: bisior i purpura to jej odzienie. Mąż jej jest znany wśród bram, gdy ze starszymi okręgu zasiędzie. Tkaninę uczyniła i sprzedała, i dostarczyła pas Chananejczykowi. Moc i dostojność jej szatą, i śmieje się na myśl od dniu ostatnim. Usta swe dla mądrości otwiera, a językiem jej rządzi prawo łagodności. Myślała o ścieżkach domu swego, a chleba bezczynnie nie jadła. Powstali synowie jej i najszczęśliwszą orzekli. I mąż jej również ją pochwalił: «Wiele córek zgromadziło skarby: tyś je wszystkie przeszła». Zawodny jest wdzięk i próżna jest piękność: niewiasta, co Boga się boi – ta dozna chwały. Dajcie jej z owocu jej rąk, a dzieła jej niech ją chwalą w bramach.
Alleluja, alleluja. W piękności twojej i chwale twojej wystąp i krocz zwycięsko, i króluj. Alleluja. Chrystus wstąpiwszy na wysokość, wiódł więźnie poimane, i dał dary ludziom Alleluja, alleluja.
Z Ewangelii wg. św. Jana
Onego czasu: Rzekł Jezus uczniom swoim: Jam jest winna macica prawdziwa, a Ojciec mój jest oraczem. Wszelką latorośl we mnie, nie przynoszącą owocu, odetnie ją, a wszelką, która przynosi owoc, ochędoży ją, aby więcéj owocu przynosiła. Już wy jesteście czystymi dla mowy, którąm do was mówił. Mieszkajcie we mnie, a Ja w was. Jako latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, jeźli nie będzie trwać w winnéj macicy: także ani wy, jeźli we mnie mieszkać nie będziecie. Jam jest winna macica, wyście latorośli. Kto mieszka we mnie, a Ja w nim, ten siła owocu przynosi; bo beze mnie nic czynić nie możecie. Jeźliby kto we mnie nie trwał, precz wyrzucon będzie jako latorośl, i uschnie, i zbiorą ją i do ognia wrzucą, i gore. Jeźliż we mnie trwać będziecie, a słowa moje w was trwać będą, czegokolwiek zechcecie, prosić będziecie, i stanie się wam.
Ofiarowanie.
Będą wyznawać niebiosa cuda twoje, Panie, i prawdę twoję w zgromadzeniu świętych.
Sekreta.
Wysłuchaj, Panie, błagań ludu swego, który zanosi prośby przez opiekę świętej Królowej, i chroń ustawicznie królestwo, które Tobie poddała.
Komunia.
Weselcie się sprawiedliwi w Panu, alleluja: prawym przystoi chwała, alleluja.
Weselcie się sprawiedliwi w Panu, alleluja: prawym przystoi chwała, alleluja.
Pokomunia.
Nasyciłeś, Panie, rodzinę twoją świętymi darami, prosimy Cię tedy, racz nas stale ożywiać za wstawiennictwem tej, której uroczystość obchodzimy.