Rzymianie (...) obrócili oczy na Karola Wielkiego, który podbijał Saxonów, uskramiał Saracenów, kacerstwa pognębiał, wspierał Papieżów, do Wiary Chrystusowej niewierne pociągał Narody, Nauki i karność utrzymał Kościelną, sławne zwoływał Zbory, na których wielka jego nauka widzieć się dała, którego sprawiedliwość, i pobożność nie tylko w Francji, we Włoszech, ale także w Hiszpanii, Anglii, i po całym prawie Świecie pomyślne nader skutki dla Wiary Chrystusa sprawiły.
Na koniec Roku 800. od Narodzenia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ten wielki Obrońca Rzymu, i Włoch, albo lepiej mówiąc całego Kościoła, i Chrześcijaństwa, obrany Cesarzem przez Rzymian, ukoronowany jest od Leona III, Papieża, który nakłonił lud do tego wyboru, i stał się Fundatorem nowego Państwa Rzymskiego, i doczesnej wspaniałości i wielkości Stolicy Świętej.
Bp. Jacques-Bénigne Bossuet, Historia Świata T.I, str. 204-205