Życie Ś. Romana, Opata (22 maja)


 D N I A   XXII.  M A J A
ŻYCIE  S. ROMANA   Opata

Powinien wdzięczność nieśmiertelną ROMANOWI S. Zakon Benedyktyński, ponieważ on BENEDYKTA S. opatrywał w skale Sublackiej siedzącego, sukniami, i żywnością. Prawda, że mu tego zajrzał czart przeklęty, kiedy mu dzwonek u koszyka stłukł, który miał zwyczaj z pożywieniem spuszczać z wysokiej skały BENEDYKTYOWI S., jednak nic na to nie dbał ROMAN; swego miłosiernego uczynku nie opuścił nigdy, według postanowionej godziny. 

Zaiste prawdzi się zdanie uczonego Gersona Benedyktyna Paryskiego, że życie dobrego Mnicha Krzyżem jest. ROMAN jeszcze był w dziecinnym wieku, a już drzewo na ramionach swoich z dalekich miejsc znosił, robiąc sobie z niego Krzyżyki: i ten był początek życia jego, jeszcze będącego w domu przy Ojcu swoim Teodacie. Po tym szczęśliwie przenosił się do Francji, tam przy źródle zwanym Rogi, prosty wystawiwszy Klasztor, w nim osadzał w młodym wieku chcących żołd prowadzić Mniski. 

Maury Ś skoro wszedł do Francji, i tam po wszystkich stronach ugruntował Zakon pod regułą S. Benedykta. ROMAN, też siebie, i swoich Uczniów poddał pod rząd jego dobrowolnie. Także chciał się przenieść do Kajsynu, aby resztę życia swojego przepędził pod Mistrzem swoim, gdyby podczas pobożnych rozmów nie był przestrzeżony od Maura Ś. o śmierci Świętego Patriarchy BENEDYKTA. Skoro usłyszał niepocieszną nowinę, utulić się od płaczu nie mógł, tego żałując, iż został omylony na nadziei swojej. Lecz też w krótkim czasie po tym ROMAN, doszedłszy starości, dokonał życia, prosto za BENEDYKTYEM S. idąc do Nieba; Umarł więc około Roku Chrystusowego Pięćsetnego Czterdziestego Szóstego. Z czego Bogu chwała na wieki wieków, Amen. 

Tak Buzelin Jepes. Faust. i inni.



Kalendarz Benedyktyński, Na każdy dzień roku. T.I, str. 540-541