Opiekun Kościoła (Na uroczystość Opieki św. Józefa)

 



OPIEKUN KOŚCIOŁA.

(Na uroczystość Opieki św. Józefa — 17 kwietnia).

...Działalność św. Józefa nie skończyła się z jego śmiercią. Życie pośmiertne naszego Świętego jest prawie pełniejsze, bogatsze niż jego istnienie doczesne. Rola wielka, jaką mu Bóg wyznaczył w Nazarecie, rozszerzyła się z czasem w nieskończoność, gdyż opieka, którą narazie sprawował nad samym Jezusem i Marją, objęła po jego zgonie wszystkich wiernych Chrystusowych.

Leon XIII tak tłumaczy, uzasadnia godność, stanowisk szczególnego Patrona, które Józefowi prawie naturalnie przypadło nad całym Kościołem. Przenajświętsza Rodzina, którą, św. Józef kierował władzą, ojcowską, była zawiązkiem powstającego Kościoła. Najświętsza Panna jak jest Matką Jezusa Chrystusa, tak jest też Matką wszystkich wiernych, których zrodziła na górze Kalwarji wśród najstraszliwszych mąk Zbawiciela. Tak samo jest Jezus pierworodnym wszystkich wiernych, gdyż oni przez chrzest święty wszczepiają się w Niego, przyodziewają się Nim, stają się kością z kości Jego, duszą z Jego duszy, drugimi Chrystusami na ziemi. Kościół cały, wyrósłszy w ten sposób z Marji i Jezusa, zostaje też po wszystkie wieki z Nimi wnętrznie, nierozdzielnie zjednoczony i jest niczem innem jak rozszerzoną aż na krańce ziemi Rodziną Nazarecką. Stąd dalej w naturalnem następstwie rzeczy święty nasz Patrjarcha z tytułu, że był od Boga powołanym Opiekunem Najświętszej Rodziny, uważa siebie także za prawnego, szczególnego Stróża, Obrońcę, Patrona wszystkich wiernych, należących do tejże Rodziny-Kościoła i wykonuje też w rzeczywistości nad nimi wszystkimi prawie władzę ojcowską, strzeże swą niebieską potęgą, broni, jak strzegł ongi najsumienniej Rodzinę Świętą, gdzie była tego potrzeba, Znakomity pisarz naszych czasów w następujący sposób rozprowadza myśl papieża:

,,Bóg daje każdej duszy Anioła, żeby czuwał nad nią. Także stowarzyszenia wielkie, miasta, państwa mają swojego anioła-opiekuna. Jakiego stróża przeznaczy, da Bóg swojemu Kościołowi, który ważniejszy jest niż państwa ziemskie? Otóż tego samego, który był opiekunem Dziecięcia Bożego, to jest Józefa. I tego porządku już Bóg nie zmienia. Stąd gdy idzie o Kościół katolicki i o jego zachowanie na świecie do końca wieków, św. Józef spełnia dalej swą rolę opiekuna, żywiciela i obrońcy Jezusa. Bo czemże w rzeczywistości jest Kościół katolicki, jeśli nie Jezusem wciąż rosnącym, wprawdzie nie w swojem człowieczeństwie ziemskiem jak w Nazarecie, ale w swem ciele mistycznem, w swym duchu i w swym wpływie aż do końca czasów i do krańca świata i wciąż wystawionym na prześladowanie jak za życia swego doczesnego. Rzecz też jasna, że Józefowi nie jest trudniej opiekować się całym Kościołem niż samym Jezusem i Marją. Jezus i Marja są bowiem zawsze tern, co jest najwięk szego, najdroższego na niebie i ziemi. Serce więc zdolne kochać Boga jako swego Syna i Matkę Syna Bożego jako swą małżonkę, serce to zdolne jest też tern samem objąć miłością i otoczyć opieką Kościół, składający się z dusz miljonów.“

Gdy idzie o bliższe określenie istoty i granic tej opieki nad Kościołem i nad każdą jego duszą, trzeba dobrze pamiętać, że św. Józef nie ma nic swojego do rozdania, ani żadnych własną mocą nie świadczy w Kościele ani dla Kościoła dobrodziejstw. Jest on po Bogarodzicy i razem z Bogarodzicą, jako przybrany ojciec, tylko głównym skarbnikiem i szafarzem łask, dobrodziejstw Trójcy Przenajświętszej, która swoje łaski, Jezusowe zasługi rozdaje najłatwiej, najhojniej właśnie na prośbę i na wstawienie się Marji i Józefa.

Znaczenie, kredyt Józefa, rzec można, bezgraniczny u Ojca niebieskiego. Wystarczy tylko, że Ojcu niebieskiemu przypomni, iż był na ziemi jego przedstawicielem, pomocnikiem, że ocalił jego Synowi życie ludzkie, że Go bronił i żywił, a Ojciec niebieski niczego mu nie odmówi. Dawszy mu Syna i Matkę Syna, jakże mógłby mu odmówić łaski jakiej i pomocy potrzebnej Kościołowi, składającemu się z braci Jezusa i z dzieci duchownych Bogarodzicy. Bezgraniczny jest kredyt Józefa u Jezusa w niebie. Związek bowiem, który łączył go z Chrystusem na ziemi, nie został zerwany, nie ustał między nimi w niebie i miłość obopólna tam nie przygasła, ale się raczej zwiększyła. Józef jeden może powiedzieć do Jezusa: Synu mój drogi! Kiedy ojciec prosi syna, prośba jego jest rozkazem dla syna. Najświętsza Panna wskażę tylko Synowi łono, w którem Go nosiła, a Jezus ją wysłucha. Józef okaże tylko ręce stwardniałe, niegdyś w pracy dla Jezusa, a Jezus niczego mu nie odmówi. Bezgraniczny jest wreszcie kredyt Józefa także u Ducha świętego. Wspomni Mu tylko, że Najczystsza Ducha świętego Oblubienica Marja byłą też jego dziewicą Oblubienicą, że Jezus, któremu Duch św. utworzył ciało z krwi Marji, był także jego, ślubnego małżonka

Marji, prawną własnością, że on nad tym Jezusem i Marją czuwał troskliwiej niż nad własnem życiem, a Duch święty nie pozostanie głuchy, nieczuły na prośby swego umiłowanego Józefa.

Św. Józef jest także żywicielem Kościoła Chrystusowego na ziemi. Niema wątpliwości, że on, który z własnego doświadczenia wie, co jest głód, wyprasza dla całej rodziny ludzkiej wystarczającą, miarę Chleba powszedniego tak, że jeśli kiedy tego chleba zabraknie na ziemi, dzieje się to tylko dlatego, iż ludzie odepchnęli miłosierną rękę Ojca niebieskiego, co go podaję, albo chleb otrzymany zmarnowali. Ale Józefowi zawdzięczarny w wielkiej mierze także ten drugi Chleb powszedni, najświętszy, co duszę utrzymuje przy zdrowiu na żywot wieczny, a Eucharystją się zowie.

Wprawdzie eucharystyczne Ciało i Krew Jezusowa nie jest z ciała i krwi Józefa, bo on Jezusowi nie dał życia cielesnego, ale rzecz wiadoma, że Józef strzegł, bronił życia Jezusa z narażeniem własnego życia i gdyby on Go nie był obronił, nie mielibyśmy dziś tego Najświętszego Chleba żywego. On dalej przyczynił się do wzrostu i rozwoju ciała Jezusowego, albowiem chleb, który on pracą swoją codzienną zarabiał, dany Jezusowi na pokarm, przemieniał się następnie w Ciało i Krew Syna Bożego, które dziś przyjmujemy w stanie sakramentalnym przy Komunji świętej. Najświętsza Hostja dostaje się nam cała jakby przepojona potem św. Józefa, a kielich eucharystyczny przynosi nam razem z Krwią Przenajświętszą także łzy cieśli z Nazaretu. Z wszystkich tych powodów przybranemu ojcu prawdziwego Zbawiciela ludzkości i Patronowi Kościoła Chrystusowego należy się nawet słuszniej niż Józefowi egipskiemu nazwa Zbawiciela świata...

Z listu pasterskiego (1921 r.) ś. p. X. Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego w piądziesiątą rocznicą ogłoszenia św. Józefa Opiekunem Kościoła.



Głos Karmelu : miesięcznik szkaplerzny Zakonu OO. Karmelitów Bosych w Polsce pod patronatem świętego Józefa i świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. R.3, 1929, nr.4, str. 101-104