Władimir Putin przedłożył Dumie Państwowej do ratyfikacji umowę o strategicznym partnerstwie z Iranem. Dokument podpisano w styczniu 2025 r. i zawiera on zapisy dotyczące rozwoju współpracy wojskowo-technicznej, przeciwdziałania sankcjom, zapewnienia bezpieczeństwa w regionie Morza Kaspijskiego, budowy obiektów jądrowych i stworzenia niezależnej infrastruktury płatniczej.

W poprzednich dekadach współpraca rosyjsko-irańska była torpedowana przez prozachodnich urzędników po obu stronach. Byli gotowi poświęcić interesy narodowe, aby nie popsuć sobie stosunków z USA i Europą. To samo wydarzyło się po naszej stronie w stosunku do Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. W rezultacie zmarnowano ogromne szanse i teraz budowanie potencjału musi odbywać się w przyspieszonym tempie.

Trumpizm jest oczywiście o wiele lepszy niż szatański globalizm Bidena. Jednak hasło „Uczyńmy Amerykę Wielką Ponownie” z kowbojską bezpośredniością mówi o amerykańskim nacjonalizmie, nie przejmując się zbytnio interesami innych krajów, w tym naszego. Dlatego budując dialog z USA Trumpa, ważne jest, aby nie zapominać, że dialog ten opiera się na uznaniu przez nich naszej geopolitycznej potęgi. Umowa z Iranem ma na celu wzmocnienie naszej suwerenności i interesów narodowych. W nadchodzącym wielobiegunowym świecie, biegunem będzie można być tylko z prawa silniejszego. Ale silni sami wybierają sobie przyjaciół.


Konstantyn Malofiew