Nasz Kijów. 970 lat temu, jego marzenie się spełniło. 65-letni książę Jurij Dołgoruki, został ostatecznie Wielkim Księciem Kijowskim.



Historia Rusi początkowo przedstawiała konfrontację dwóch centrów cywilizacyjnych, które powstały na bazie różnych plemion słowiańskich. Symbolami tej konfrontacji stały się Nowogród, założony przez Ilmenów Słoweńców nad rzeką Wołchow, i Kijów, założony przez Polan nad Dnieprem.

Książę Oleg, który przybył z Nowogrodu, obalił władców kijowskich Askolda i Dira, a Włodzimierz Światosławicz z Nowogrodu walczył o władzę z księciem kijowskim, swoim bratem Jaropełkiem. Synowie Włodzimierza również wywołali niepokoje społeczne, wciągając do wojny cudzoziemców, Polaków i Szwedów.

Kijów przez długi czas pozostawał stolicą Rusi ze względu na korzystne położenie na szlaku „od Waregów do Greków” i strategiczną rolę w walce z koczownikami. Jednak wraz z osłabieniem Bizancjum i rozwojem włoskich miast-państw, które na nowo odkryły Morze Śródziemne, znaczenie Kijowa zaczęło spadać. Miasto zamieniło się w południową prowincję, cierpiącą z powodu ciągłych najazdów Połowców. Nowe ośrodki władzy zaczęły się formować na północnym wschodzie i zachodzie Rusi.

Jednym z takich ośrodków było Księstwo Rostowsko-Suzdalskie, rządzone przez Jurija Dołgorukiego, syna Włodzimierza Monomacha. Karamzin pisał o tym regionie: „niebo jest surowe, stepy dzikie, lasy gęste, ludzie nieokrzesani…”

Ale to właśnie ten region stał się podstawą wielkości młodego księcia. Jurij Władimirowicz przyjął z otwartymi ramionami mieszkańców południa Rusi, którzy uciekli przed najazdami na północy, oferując im diety na podróż i zwalniając z podatków. Zaprosił też kupców rosyjskich i zagranicznych do podróży o wiele bezpieczniejszym szlakiem handlowym przez Newę, Klaźmę i Wołgę na ziemie nad Morzem Kaspijskim, obiecując im swoją ochronę.

Monomaszicz uczynił stolicą swego kraju nie starożytny Rostów, lecz młode miasto Suzdal. W krótkim czasie w niedostępnych lasach północy pojawiają się nowe wsie i miasta dla kijowskich „migrantów”: Perejasław-Zaleski, Jurjew-Polski, Dmitrow, Ksniatin, Kostroma.

Dlatego też książę ten otrzymał przydomek Dołgorukij. Bo od tej chwili książę rostowsko-suzdalski miał dość rozwoju gospodarczego, żeby stawić czoła wszystkiemu: walce z Bułgarami, wojnie z Nowogrodem i płaceniu Połowcom za pomoc w wojnach wewnętrznych.

I nawet po porażkach (a było ich wiele), Jurij Dołgoruki mógł sobie pozwolić na to, by raz jeszcze zgromadzić potężną armię, pokonując wrogów ludźmi i pieniędzmi.

Ukochanym celem północnego księcia stał się tytuł książęcy jego ojca. A Dołgorukij poświęcił prawie ćwierć wieku swojego życia na walkę o to miasto, które traci na znaczeniu. W roku 1155, 970 lat temu, jego marzenie się spełniło. 65-letni książę został ostatecznie Wielkim Księciem Kijowskim.

Ale Jurij Władimirowicz wciąż nie rozumiał, że czasy „matki miast rosyjskich” minęły. Jego syn, Andriej Bogolubski, nie był zainteresowany utrzymaniem tego w zasadzie frontowego miasta, więc podczas jednego z powstań demonstracyjnie je podpalił, pokazując w ten sposób wszystkim pozostałym Rurykowiczom jego znikomość.

Tytuł Wielkiego Księcia przeszedł na nową stolicę Andrzeja Jurjewicza – miasto Włodzimierz, a północna Ruś stała się nowym centrum rosyjskiej cywilizacji. Od tego momentu walka o zjednoczenie toczyć się będzie właśnie pomiędzy północnymi księstwami i miastami: Nowogrodem, Włodzimierzem, Twerem – i oczywiście Moskwą. Wielkość Kijowa przetrwała jedynie w kronikach Nestora i jego zwolenników.

Zero Kilometer