Ustawa OHS Bugniniego z 1956 r. wprowadziła przepis nakazujący przyjmowanie Komunii świętej wyłącznie z dnia konsekrowanych hostii tego samego dnia. Nowa rubryka wprowadza ideę rzeczywistej obecności związanej z dniem celebracji i jej zgromadzeniem, a nie w sposób transcendentny powiązanej z samym obrzędem. Ta nowość nie ma nic wspólnego z rzymską praktyką „Fermentum”, która polegała na łączeniu się z częścią Eucharystii z poprzedniej niedzieli, aby wskazać na wspólnotę Kościoła w czasie i przestrzeni, a tym samym wyrazić rzeczywistość Ciała Chrystusa. Ponieważ obecność Eucharystyczna jest „rzeczywista i substancjalna”, trwa ona także po rozejściu się zgromadzenia i jako taka może poprzedzać jego ponowne zjednoczenie.
OHS Bugniniego z 1956 r. przeniosło obrzęd obmywania nóg z końca Mszy Świętej na środek celebracji. Podczas gdy reformatorzy stanowczo potępiali „skandal” związany z nieodpowiednimi doborami, które nie odpowiadały ściśle narracji ewangelicznej, w tym przypadku nie tylko antycypowano obrzęd ze względu na wymogi praktyczne, ale nawet odwrócono porządek chronologiczny wydarzeń w ramach tego samego obrzędu. Święty Jan pisze, że Pan Jezus umył nogi Apostołom po Ostatniej Wieczerzy: „et cena facta” (J 13, 2). Jednak w tym przypadku reformatorzy arbitralnie zdecydowali się umieścić obrzęd obmywania nóg przed ofiarowaniem, co spowodowało, że osoby świeckie miały dostęp do prezbiterium, gdzie musiały zdjąć buty i skarpetki. Jest to wyraźne pragnienie ponownego przemyślenia świętości przestrzeni prezbiterium i zakwestionowania zakazu uczestniczenia w niej osób świeckich podczas nabożeństw. Przed reformą obrzęd Mandatum, czyli obmycia nóg, wykonywano po zakończeniu mszy, po obnażeniu ołtarzy, nie w prezbiterium, ale w miejscu przeznaczonym na ten cel. Jak zauważa bp Gromier, Mandatum w zamierzeniu reformatorów wyraźnie wyraża „mentalność duszpasterską przesiąkniętą demagogią, która przynosi niewielkie korzyści duchowieństwu”.
OHS Bugniniego z 1956 r., podczas obnażenia ołtarzy po zakończeniu Mszy św., nakazuje się, aby usunąć także krzyż ołtarzowy i świeczniki. To właśnie w oparciu o tę archeologię liturgiczną chcieliśmy przygotować umysły na pozbawiony teologicznego znaczenia spektakl pustego stołu pośrodku prezbiterium.
Ustawa o Kościele w Bugninim z 1956 r. zniosła w trakcie samej czynności Ofiarowania niezwykły obrzęd konsekracji dwóch hostii. Ksiądz po spożyciu jednej z nich w czasie mszy świętej przechowywał drugą, umieszczając ją w starannie zawiniętym kielichu. Dzieje się tak, ponieważ Kościół postanowił przerwać bieg wiecznej Ofiary następnego dnia, której składanie uświęca każdy dzień.
„Takie wrażenie robi na niej te okrutne wspomnienie, że nie odważy się powtórzyć na ołtarzu, w tym strasznym dniu, ofiary, jaka miała miejsce na Kalwarii. Pozostanie pod wpływem swoich wspomnień i zadowoli się udziałem w dzisiejszej Ofierze, na którą zarezerwowała drugą hostię. Ten obrzęd nazywa się Mszą Uprzednio Uświęconych, ponieważ kapłan nie konsekruje, lecz spożywa tylko hostię konsekrowaną poprzedniego dnia. [...] Jednakże, jeśli Kościół zawiesi na kilka godzin składanie wiecznej Ofiary, nie chce, aby jej boski Oblubieniec stracił cokolwiek z hołdu należnego mu w Sakramencie jego miłości. Pobożność katolicka znalazła sposób, aby przekształcić w triumf dostojnej Eucharystii tej chwili, w której Hostia Święta wydaje się być niedostępna dla naszej niegodności. Przygotowuje się jej w każdej świątyni okazały ołtarz. To tam po dzisiejszej Mszy Kościół przeniesie ciało swego Oblubieńca; i chociaż musi tam spocząć pod welonem, wierni będą go oblegać swoimi ślubami i adoracjami. Wszyscy przyjdą oddać cześć reszcie Człowieka-Boga: „gdzie jest ciało, tam orły się zgromadzą”.
Ks. Olivier Rioult ,,Wielki Tydzień zreformowany za Piusa XII: krótka analiza krytyczna”, str. 29-32