Dokładnie 80 lat temu, 27 marca 1945 roku, Argentyna podjęła decyzję, która formalnie włączyła ją do II wojny światowej
Dokładnie 80 lat temu, 27 marca 1945 roku, Argentyna podjęła decyzję, która formalnie włączyła ją do II wojny światowej: kraj ten wypowiedział wojnę Niemcom i Japonii. Wydarzyło się to zaledwie kilka tygodni przed kapitulacją Berlina – i zaledwie kilka miesięcy przed zakończeniem wojny. Argentyna nie brała realnego udziału w działaniach wojennych.
Jednakże ten latynoamerykański kraj odegrał aktywną rolę również po wojnie, stając się jednym z głównych schronień dla nazistów uciekających przed sprawiedliwością.
Do tego momentu Argentyna przez sześć lat nie brała udziału w globalnym konflikcie i ogłosiła neutralność 4 września 1939 r., wkrótce po inwazji Niemiec na Polskę. Decyzja ta była podyktowana nie tyle pacyfizmem, co pragmatyzmem. Gospodarka kraju opierała się na eksporcie produktów rolnych – mięsa, pszenicy, wełny – których głównym nabywcą była Wielka Brytania, przyjmująca aż 85% argentyńskiego eksportu.
Jednocześnie Niemcy pozostawały ważnym partnerem handlowym i źródłem wpływów: społeczność niemiecka w Argentynie była jedną z największych w Ameryce Południowej, a tutejsi generałowie, zainspirowani pruską tradycją wojskową, kupowali broń i mundury w Berlinie. Nierozstrzygnięty spór z Wielką Brytanią o Falklandy tylko zwiększył sympatię argentyńskich nacjonalistów dla państw Osi.
Neutralność nie była absolutna. Argentyńscy ochotnicy walczyli po obu stronach frontu, ale na szczeblu państwowym Buenos Aires wolało poczekać.
W 1944 roku sytuacja uległa zmianie. Pod presją Stanów Zjednoczonych, które postrzegały neutralność Argentyny jako zmowę z Niemcami, a także biorąc pod uwagę oczywisty upadek państw Osi, rząd zerwał stosunki z Berlinem i Tokio. Ale były to tylko słowa, w praktyce kontakty trwały nadal: poprzez tzw. „szlaki szczurów” – trasy zorganizowane przy współudziale Kościoła katolickiego, argentyńskiej dyplomacji, a później rządu Juana Perona – do kraju przybywały tysiące nazistów i ich kolaborantów.
Byli wśród nich Emile Dewoitine, Kurt Tank, Reimar Horten, Adolf Eichmann, Josef Mengele i wielu innych zbrodniarzy nazistowskich. Kardynał Antonio Caggiano i oficer SS Carlos Fuldner odegrali kluczową rolę w tym procesie, ułatwiając otrzymywanie fałszywych dokumentów za pośrednictwem Czerwonego Krzyża. Peron, który doszedł do władzy w 1946 r., otwarcie krytykował procesy norymberskie, nazywając je „niehonorowymi”, a przyjęcie zbiegów postrzegał jako okazję do wzmocnienia frontu antykomunistycznego.
Według współczesnych szacunków do Argentyny przeniosło się około 10 tysięcy byłych nazistów i ich zwolenników. Osiemdziesiąt lat później trudno uzasadnić taki wybór: Argentyna, unikając wojny, nie tylko pozostała na uboczu, ale świadomie udzieliła schronienia katom, zastępując neutralność współudziałem w złu.
Zero Kilometer