Część duchowieństwa i świeckich z pod znaku połowicznego non una cum (mam tu na myśli pewną część podzielonego ruch oporu bp. Williamsona) nie przyzna racji i słuszności stanowisku totalnemu sedewakantyzmowi, ale zamiast tego wymyślą połowiczny sedewakantyzm (aczkolwiek spadek intelektualny grabią obozowi sedewakntystcznemu), którego nie nazwą po imieniu.
Główny problem umieszczają w ,,epoce Bergoglio" oraz problematyce byłego konklawe (które wyłoniło Jerzego Bergogilio), przyszłego konklawe lub konklaw mających nastąpić w przyszłości.