Tomasz z Tolentino.
Dnia 9 kwietnia.
Już w młodych latach wstąpił Tomasz z Tolentino do Zakonu św. Franciszka, by się całkiem poświęcić służbie Bożej. Przede wszystkiem cechowały go za życia zamiłowanie do świętego ubóstwa oraz zapał do dusz.
Za jego czasów uprosił sobie król Armeńczyków u generalnego Przełożonego Franciszkanów kilku księży, którzy w jego państwie szerzyć mieli wiarę katolicką. Przesłano tam więc Tomasza wraz jeszcze z czterema Braciszkami. Lud przyjął misjonarzy z wielką czcią i miłością, i wielu schyzmatyków dało się nawrócić do jedności z Kościołem. Pozyskano również wielką liczbę niewiernych dla Chrystusa. Swego czasu napadli Saraceni króla Armenji. Tomasz udał się dlatego do Papieża Mikołaja IV, by uprosić pomocy dla Armeńczyków. Z 12 Braciszkami, k tórzy pragnęli życie swoje poświęcić sprawie misyjnej, powrócił do kraju. Niedługo później udał się do Persji i stąd znów do Europy, by Ojcu św. Klemensowi V donieść o postępach w misji katolickiej. Następnie wyruszył Tomasz po raz trzeci na wschód. Zamierzał ponowną podróż misyjną do Tatarów i Indjan, statek jego jednak został przez burzę morską uprowadzony na wyspę w indyjskim oceanie. Tutaj zdobyć miał Tomasz wraz z trzema Współbraciszkami tryumfalną palmę męczeństwa Gdy go Saraceni pytali o wiarę, prawił im śmiało o prawdziwej wierze i odparł odważnie obłudne nauki Mahometanów. Dlatego przykuto go do łańcuchów, znieważono, bito i wystawiono na piekący żar słońca podzwrotnikowego. W dniu 9 kwietnia ścięto mu głowę. Zwłoki św. męczennika przeniósł bł. Odoryk na wyspę Ceylon do tamtejszego kościoła Franciszkanów . Głowę natomiast przeniesiono do miasta rodzinnego Tolentino, gdzie ją lud wierny czci aż po dziś dzień. Papież Leon XIII zezwolił na cześć tego męczennika i wpisał go do szeregu Błogosławionych.
Głos Świętego Franciszka, 1934, R. 27, z. 4, str. str.105-106