ŻYWOT ŚWIĘTEGO BENWENUTA BISKUPA AUXIMANSKIEGO 1. ZAKONU S. FRANCISZKA BRACI MNIEJSZYCH (22 marca)


 M a r c a    2 2   d n i a

ŻYWOT ŚWIĘTEGO BENWENUTA BISKUPA AUXIMANSKIEGO 1. ZAKONU S. FRANCISZKA BRACI MNIEJSZYCH (Lucas Waddingus in Annal. Tom, 4, et 5.) ŻYŁ OKOŁO ROKU PAŃSK. 1276.

Święty Benwenutus, urodził się w Ankonie z ojca Jana de Seotivolis, znakomitego jak z szlachetności rodu, tak i z dostatków. Od dzieciństwa wychowany w pobożności i niewinności, uczył sic prawa cywilnego w Bononii, gdzie też przy dowcipie i pilności, otrzymał stopień Doktora. Tym znakomitym ozdobiony wieńcem pobożny młodzian, nie szukał wspaniałej godności w kole uczonych urzędników świeckich, lecz pokornie się upraszał do Seminarium, mając zamiar całe życie służyć samemu tylko Bogu, jakoż i otrzymał skutek swej prośby.

 Gdy już przez stopnie od Kościoła przepisane doszedł stanu Kapłańskiego, pełnił z woli Zwierzchności swojej, nie małej wagi urzędy, nie mijając się nigdy z świętą sprawiedliwością; a na koniec Aleksander IV. Papież, uczynił go Archidiakonem Ankońskim i Rządcą całej tej Marchii* W tem urzędowaniu, używał do pomocy niegdyś współucznia swego i poufałego przyjaciela, Błogosławionego Sylwestra Guzzolini, potem Fundatora zgromadzenia Sylwestrynów z którym przy pobożności i ostrości życia, doglądał wszędzie należytego porządku. Ale że te obowiązki przeszkadzały mu w Bogomyślności i nabożeństwie, zrzekł się tak wysokiej Kościelnej godności, i przyjął ustawę ubogiego zakonu S. Franciszka Braci Mniejszych, a po upłynionym roku próby, wykonał śluby na Regułę. Lecz nie długo cieszył się Mąż święty tym spokojem, albowiem Urban IV. Papież następca Aleksandra, u którego Benwenutus dla rzadkich cnót, w wielbieni był poważeniu, przywróciwszy Auximaiiczykom Biskupstwo, zniesione dla związków ich z Cesarzem Fryderykiem II. przeciw Kościołowi, uczynił go Biskupem Auxmanśkim i Rządcą Marchii Ankońskiej roku 1265.

Mąż święty, lubo z niechęcią, jednak dla dobra pospolitego, musiał przyjąć tę godność, na którą wstępując, żadną miarą nie dał się namówić, aby złożył z siebie habit zakonny, ale go publicznie aż do zgonu z chlubą nosił. Habit ten do dziś dnia, zachowuje się między innemi tegoż kościoła Relikwijami. Po objęciu rządów Diecezii Auximańskiej, jasny dał dowód swojej świętobliwości, częstokroć nawet cudami od Boga potwierdzonej. Miłosierdzie bowiem jego nad biednemi tułaczami świata, było godnym uwagi wzorem ludzkości, gdyż żaden nie odszedł od niego bez żądanego wsparcia. W ubóstwie wielce się kochał, i nie miał do żadnej doczesnej rzeczy przy wiązania, jakby zupełnie nie był z tego świata, i co dzień oczekiwał przyszłej nieprzeżytej wieczności, w Królestwie Bożem. Post uważał za najpotrzebniejszy posiłek dla duszy, i oprócz postów przepisanych od Kościoła Bożego, inne sobie naznaczał i zachowywał. Na modlitwie spędzał wszystkie chwile zbywające mu od trudów urzędu. Słowem, na wysokiej godności będąc, nie różnił się bynajmniej, od pokornego zakonnika.

Przy tak cnotliwem życiu, spędziwszy lat trzydzieście na Biskupstwie, przewidując śmierć swoją wkrótce nastąpić mającą, rozdał na ubogich wszystkie swe dostatki, i zgromadzonemu ludowi w miejscu publicznem, dał swe Pasterskie, ostatnie błogosławieństwo. Potem przyciśnięty chorobą, aby naśladował S. Franciszka przy zgonie, którego za wzór sobie obrał w życiu, prosił, aby go zaniesiono do Kościoła, gdzie na gołej ziemi, podczas modlitw i śpiewania Kapłanów, oddał Bogu świętą dusze swoją dnia 11 Kwietnia 1293 roku.

Dla tak świętobliwego Pasterza Auximauczycy, na tem miejscu gdzie umarł, wystawili wspaniały pomnik, który wspierał się na dwóch rzędach słupów, i na nim wysoko w grobie marmurowym, złożyli ciało jego. Gdy zaś dla częstych i wielorakich cudów, był już do liczby Błogosławionych zaliczony, i czczony nawiedzaniem ludzi, którzy w potrzebach swoich ilo niego się udawali, i otrzymywali skutek próśb swoich, Auxiniańczycy sporządzili mu Relikwiarz w wielkim Ołtarzu, i ciało świętego Biskupa tam złożyli. Potem gdy Teodoziusz Biskup Auximański, zbudował Kościół nowy, z okazałą uroczystością przeniósł go tam, i złożył w ozdobnym grobie. Dla licznych cudów, które u grobu jego Bóg zdziałał, Najwyższy Biskup Rzymski Marcin IV. zaliczył go w poczet świętych.



Ks. Juszkiewicz, Herkulan ,,Żywoty świętych i błogosławionych trzech zakonów św. Franciszka czerpane ze znakomitych w Kościele pisarzy, jako też z Brewiarza i innych autorów i porządkiem dni roku ułożone. T. 1" str. 247 -251