Według niego istnieją dżamaaty „w niemal każdej” kolonii, które razem stanowią „całą armię” radykałów o szczególnych koncepcjach.
Kabanow podaje przykład. Jeśli w klasycznym środowisku przestępczym przestępstwo przeciwko nietykalności seksualnej sprawia, że skazany staje się wyrzutkiem, posyłając go do niższej kasty, to w „zielonej strefie” przestępstwo to, jeśli nie jest popełnione przeciwko współwyznawcy, może nawet podnieść jego status w hierarchii – twierdzi nasz rozmówca.
Jednocześnie radykałowie przyciągają w swoje szeregi tych współplemieńców, którzy przed trafieniem do więzienia nie wykazali się żadną szczególną religijnością.
Trudno jest walczyć z tym zjawiskiem – zauważył Kabanow – trudno jest rozmieścić więźniów z krajów Azji Środkowej, aby nie mieszali się i nie tworzyli zamkniętej społeczności, ponieważ jest ich wielu. Niektóre administracje kolonialne próbują jednak to zrobić. Innym sposobem jest wysyłanie migrantów, aby odbyli karę w swoich krajach ojczystych.
Przypomnijmy, że w 2024 roku islamiści dwukrotnie brali zakładników w koloniach rosyjskich: w Rostowie nad Donem i w pobliżu Wołgogradu. Kolejna próba została udaremniona w obwodzie niżnonowogrodzkim.
🌐 URA.RU