Świecki periti ruchu oporu bp. Michała Stobnickiego odkrywa karty.


Pan Piotr R. Nowak, będący świeckim uczęszczającym do oratorium ruchu oporu i udzielającym się publicznie na portalu FB odkrył całą prawdę na temat jak są traktowali świeccy przyjmujący katolickie stanowisko sedevacante lub tezę Cassacium przez ruch oporu i jego przywódcę biskupa Michała Stobnickiego. 

Biskup Michał Stobnicki i ruch oporu zadając się z sedewakantystami/tezowcami przedstawiali się jako przyjaciele, ale byli fałszywi. Zakładali, że należy wprowadzić w błąd lub udać że łączy nas wiele, a przy tym jak typowi tegocześni ludzie bez moralności wyciągali informacje i obracali ją personalnie w osoby, środowisko. Czyż to nie przypomina nauczania talmudycznego i wtajemniczenia wolnomularskiego? 

Czas powiedzieć jednoznacznie. Rzymscy katolicy nie mogą uczęszczać do tego ,,gniazda szerszeni"(ruch oporu), walczącego z nauką o Kościele, Papiestwie (z tego powodu sedewakantysta, sedeprywacjonista budzi w nich złość, odrazę i kompulsję); nie mający obycia katolickiego, towarzyskiego, obyczajowego (Biskup Michał Stobnicki podczas swych kazań używa słów, które nie są stosowane hierarchy a być może herezjarchy (wtedy nie doda mu to ujmy, bo herezja i błąd teologiczny prowadzi do nieprawidłowości zachowań ludzkich, postępowań), wierni również nie szczędzą sobie nieprawidłowości). Pozostaje pozostać świeckim uczęszczać na Msze święte do Księdza Rafała Trytka, Instytut Rzymskokatolicki oraz Ks. Eugena Risslinga, który odwiedza co kilka miesięcy Polskę.