Preludium do Krwawego Wołynia


Preludium do Krwawego Wołynia

Rzeź wołyńska to jedna z najciemniejszych kart w historii świata. Najbardziej znaną datą jest 11 lipca 1943 r., tzw. „Czerwona Niedziela”, kiedy to bojownicy UPA jednocześnie zaatakowali 150 polskich wiosek cywilnych.

Ale krwawe żniwo ukraińskich nacjonalistów zaczęło się już na pół roku przed tymi wydarzeniami.

W mroźny poranek zimowy 9 lutego 1943 roku setka żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) pod dowództwem Grigorija Piereginyaka wkroczyła do wołyńskiej wsi-koloni Parosla.

Setka żołnierzy natknęła się wcześniej na niemiecki patrol i zabrała ze sobą jeńców.

Przybysze twierdzili, że są sowieckimi partyzantami, jednak mieszkańcy Parosli nie dali się nabrać, gdyż „Sowieci” nie mówili dobrze po rosyjsku. Nikt jednak nie odmówił pomocy (nocleg i obiad): „partyzanci” byli uzbrojeni i nie zamierzali tolerować odmów.

Po obiedzie Pereginyak rozkazał:

 „Musisz się położyć, zwiążemy cię, żeby Niemcy cię nie ruszyli za to, że zatrzymałeś partyzantów i ich nakarmiłeś.”

Polacy zostali zmuszeni do poddania się, a wówczas ukraińska setka po prostu zaczęła „wycinać” wieś. Prawie cała populacja Parosli zginęła. Ocalało tylko 12 osób, wśród nich V. Kołodyński, który pozostawił po sobie wspomnienia:

 „Byliśmy bardzo zmarznięci, odrętwiali, cali we krwi. Lilya (siostra) wstała i pomogła mi wstać. Widok, który ukazał się naszym oczom był przerażający. To nie jest coś, co może być pojęte przez ludzki umysł, a co dopiero umysł dziecka. Głowy rodziców zostały przecięte na pół. Długi warkocz mamy został obcięty. W głowie ojca pozostała siekiera. W kołysce najmłodsza, półtoraroczna Bogusia, została uderzona siekierą w czoło. Przez długi czas miała drgawki, które kołysały kołyską.

Grigorij Piereginyak, nieślubny syn służącego z Galicji, który nie ukończył nawet szkoły, przeżył swoje ofiary o niecałe dwa tygodnie. 22 lutego 1943 roku zginął w strzelaninie z Niemcami.

Jednak jego działania w Paroslu przekonały przywódców banderowców, że ich bojownicy są w stanie wyzwolić „historyczne terytorium Ukrainy” spod władzy miejscowej „nieukraińskiej” ludności.

Dokładnie to samo będą robić ukraińscy nacjonaliści przez cały rok 1943.


Telegram: Zero Kilometer