Maria z Agredy: Słucha poselstwa anielskiego najświętsza Marja, Przywodzi się Słowo przedwieczne poczyna się w żywocie Panieńskim

 

Rozdział 11

Słucha poselstwa anielskiego najświętsza Marja, Przywodzi się Słowo przedwieczne poczyna się w żywocie Panieńskim

122. Wszystkie trzy Osoby Trójcy przenajświętszej sprawowały dzieło Wcielenia, przez jednoż dzieło, ponieważ sprawy Boskie powierzchowne albo zewnętrzne są pospolite wszystkim trzem Osobom Boskim; labo sama tylko Osoba Syna przyjęła ludzka naturę, przywłaszczając ją sobie przez zjednoczenie Bóstwa z człowieczeństwem w jednej Osobie Słowa.

Kiedy zstąpił jednorodzony Syn Boski istotnie do żywota Panieńskiego, wzruszyły się niebiosa i wszystko stworzenie, A że wszystkie trzy Osoby Trójcy przenajświętszej nie rozdzielają się od siebie, z osobą Słowa i drugie Osoby zstąpiły, gdy się Słowo przedwieczne wcielić miało. A z Panem zastępów wszystko wojsko niebieskie ruszyło się z niewypowiedzianą świetnością, blaskiem i jasnością rozstępowały się niebiosa Stwórcy swojemu, i elementa słońce, księżyc i gwiazdy, prędkiem biegiem do usług Pana swojego pospieszyły się. Atoli jednak ludzie tego wzruszenia się wszelkiego stworzenia nie postrzegli, częścią, że się to stało w nocy, częścią, że się tak podobało Panu, rzecz tę samem aniołom objawić; wielkie znowu podziwienie wznieciło się w aniołach i pobudzili się do nowego chwalenia Boga. W niektórych tylko ludzi sprawiedliwych sercach, wzniecił Pan Bóg osobliwe pociechy, o tej godzinie wcielenia Syna Bożego, którzy domyśliwali się tego co w rzeczy było, że przyszedł na świat Mesyjasz, ale tego nie głosili, bo każdy z nich rozumiał, że jemu tylko samemu Bóg dał tę pociechę.

Inne także rzeczy stworzone, odnowione niejako pod ten czas były; ptastwo niezwyczajnem śpiewaniem, nad zwyczaj wesołe było, drzewa i zioła kwiatem i owocami okryły się, Ale osobliwie pod ten czas u weseleni byli ojcowie w otchłaniach, do których z tą nowiną zawitał ś. Archanioł Michał. Samo tylko piekło napełnione było żalem i boleścią, albowiem gdy Słowo przedwieczne zstępowało z nieba, mocą Boską wszystko szataństwo w ostatnie piekielne lochy oprzeć się nie mogąc, wtrącone zostało; a kiedy za dopuszczeniem Bożym z tamtąd się wyrwało, latali po świecie źli ci duchowie chcąc się dowiedzieć, zkąd taki strach i zamieszanie na nich napadło? ale nie mogli dojść przyczyny, lubo się po kilka razy na radę zgromadzili. Albowiem za Boską mocą i sprawą, tajemnica wcielenia Syna Bożego wcale im zakryta i zatajona była tak dalece, iż dopiero przy śmierci Chrystusowej pod krzyżem wyjawiono im było, iż Chrystus był prawdziwym Bogiem oraz i człowiekiem. Przybył tedy w towarzystwie innych aniołów, święty Archanioł Gabryel do pokoiku najświętszej Panny, która na modlitwie trwała. Była na ówczas czwartkowego dnia, siódma godzina wieczorna na początku nocy. Wejrzała na niego najśw. Panna, wejrzeniem pierwszej i osobliwej skromności, nie więcej, tylko ile trzeba było na rozeznanie czy to anioł. A gdy go za anioła uznała, według zwyczajnej swojej pokory chciała mu ukłon oddać, ale nie dopuścił tego niebieski poseł, ale przeprzeciwnym sposobem, on sam jako Pani i Królowej swojej, pokłonił się Jej i pozdrowił Ją owemi słowy: Bądź pozdrowiona łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty miedzy niewiastami. Strwożyła się najpokorniejsza Panna, lubo to było bez wewnętrznego pomieszania albo odmiany, które strwożenie się z dwoistej pochodziło przyczyny. Pierwsza była wielce głęboka Jej pokora, którą się ostatnią ze wszystkich ludzi być rozumiała, zaczym gdy u słyszała, że Ją jako za pierwszą i błogosławioną być między niewiastami witano, nowa się Jej to rzecz i cudowna zdała. Druga przyczyna: albowiem tegoż samego momentu i chwili, którego słyszała to pozdrowienie i uważała je od samego Pana, zrozumiała, że Ją sobie obierał za Matkę; co Ją tym bardziej niepokoiło, im pokorniej o sobie rozumiała.

Odprawował dalej mowę swoją anioł: nie bój się Marjo, znalazłaś łaskę u Pana, oto poczniesz w żywocie i porodzisz Syna i nazwiesz imię Jego Jezus; Ten będzie wielkim i Synem Najwyższego zwany będzie i t. d. To słysząc i uważając Marja, uciekła się do Boga prosząc o obecność najświętszą, żeby sobie należycie postąpiła w tej tak wielkiej i trudnej sprawie; albowiem zostawił Ją był w stanie wiary, nadzieji i miłości, zawiesiwszy tymczasem wszelki rodzaj innych łask, względów i wewnętrznego oświecenia, w którym prawie zawsze obfitowała. Odpowiadając tedy aniołowi pytała się, jak się to stanie, ponieważ męża nie znam; a gdy to wymówiła, przedłożyła oraz swój ślub czystości przed Bogiem i poślubienie się, które Bóg z Nią uczynił. Odpowiedział Jej anioł, iż lubo męża nie znała, łatwo Boską swoją mocą mógł Ją Matką uczynić Bóg. Jako Duch św. przyjść do Niej miał i moc najwyższego zaćmić Jej. Przywiódł na przykład niepłodną Elżbietę, która bezpłodna i stara poczęła. Przypomniał Jej Izajasza, że Panna począć miała i porodzić Syna. Przypomniał ów krzak, który widział Mojżesz, który krzak gorzał a nie zgorzał, na wyrażenie dwóch natur ludzkiej i Boskiej; Boska jednak ludzkiej zaszkodzić nie miała, i insze przypominał proroctwa.

Zastanowiła się najświętsza Panna na danie odpowiedzi, uważała jako Królowa wszelkiej mądrości, iż od Jej odpowiedzi zawisła samej Trójcy przenajświętszej obietnica, dopełnienie wszystkich proroctw, otworzenie raju, tryumf nad piekłem, odkupienie narodu ludzkiego, dosyć uczynienie Boskiej sprawiedliwości, utworzenie i ustanowienie .nowego prawa, łaski, chwała ludzi, pociecha aniołów, a na ostatek to wszystko , co się zamyka w tym i z tego idzie: że jednorodzony Syn Boski człowiekiem się staje i w panieńskim żywocie postać niewolniczą bierze. Gdy tedy uważyła tę tajemnicę najświętsza Panna i z posłem Boskim o niejże się dostatecznie rozmówiła, duch Jej najczystszy i najświętszy zachwycony niejako w podziwieniu i w poszanowaniu, w najwyższej i najtęższej miłości zostawał; mocą tych uczuciów, i istotnie tak było ściśnione najczystsze serce najśw. Panny, iż z niego trzy krople najczystszej krwi wypłynęły, z których w przyrodzonem miejscu poczęcia mocą i dzielnością Ducha świętego, utworzone, ukształcone i uistoczone było ciało Chrystusowe, tak iż materją czyli rzecz z której na odkupienie nasze utworzone i uistoczone jest najświętsze człowieczeństwo Słowa, prawdziwie i rzetelnie dało serce najśw. Panny Maryi, gdy do tego moc Boskiej miłości przystąpiła. Tegóż czasu z pokorą niewypowiedzianą, nakłoniwszy trochę głowy i złożywszy ręce na zaczęcie zbawienia naszego, wymówiła owe słowa: „Oto służebnica Pańska niechaj mi się stanie według słowa twego". Gdy to mówiła najświętsza Matka, cztery rzeczy stały się. Pierwsza: uistoczone i utworzone najświętsze ciało Chrystusowe, z owych trzech kropel krwi serca panieńskiego; druga: stworzona była dusza Pana Jezusowa; trzecia: złączona z ciałem; czwarta: zjednoczone jest Bóstwo w osobie słowa, z tymże człowieczeństwem, które zjednoczone z Bóstwem w jednymże przedmiocie, niejako podstawę sprawiło wcielenie i był uistoczony Chrystus Bóg i człowiek prawdziwy, Pan i Odkupiciel nasz. A stało się to w Piątek dnia 25. Marca gdy świtało, (tejże samej godziny, której utworzony i uistoczony był Adam) roku od stworzenia świata według obrachowania kościelnego 5199 a to obliczenie prawdziwe jest, z natchnienia i kierunku Ducha świętego. I tak mówi W . Marja od Jezusa, objawiono jej było.

Pod ten czas kiedy się stało wcielenie Syna Bożego, wyniesiona była najśw. Panna Matka do widzenia błogosławionego, i pokazało się Jej Bóstwo jawnie przez widzenie, które się nazywa jasnowidzenie twarz w twarz Boga. W tem widzeniu objawione Jej były owe tajemnicze napisy na szatach , to jest Matka Boża, także owe znaki tajemnicze (symbola), które nosili na sobie aniołowie, którzy zostawali na Jej straży. Rósł Pan Jezus w żywocie macierzyńskim zwyczajnym sposobem, majac pokarm z istoty najświętszej Matki i krwi, z większa jednak wolnością i wyjęciem od niedoskonałości, którym inni synowie Adamowi podlegli, na tem tam miejscu i w tym staniej albowiem Królowa niebieska, wolna była od niektórych przypadłości, i do sposobu rodzenia należących ciężarów, które są właśnie skutkami grzechu. Dodawała Boskiej Dziecinie, potrzebnego pokarmu najświętsza Matka, przez ćwiczenie się w aktach najwznioślejszych heroicznych różnych cnót, a osobliwie miłości. Ztąd gdyż i przyrodzonym sposobem za gorętszemi duszy sprawami, za uczuciami miłości iść zwykło poruszenie wilgoci człowieczej, soków i krwi; sporządziła tedy Boska opatrzność, żeby ztad miała zasiłek większy Boska Dziecina, ażeby tak przez podobne akty heroiczne cnót, człowieczeństwo Odkupiciela naszego, pokarm i pożywienie miało, i Bóstwo upodobanie w tym mając, miało pociechę. Matki w wnętrznościach swoich udzielają na pożywienie krwi niedoskonałej i nieczystej, ale najśw. Matka użyczała najczystszej krwi, posilającej i wielce rozkosznej, do czego przykładały się też uczucia miłości i innych cnót, jako i z jakości i istoty potraw, których używała najśw. Matka, ztąd gdy dobrze wiedziała że Jej utrzymywanie się pożywieniem było Jej Syna, dla tego brała sama pokarm, z tak wiela aktów najwznioślejszych i heroicznych, że samym aniołom uczyniła podziwienie, to jest jako tak niby pospolita rzecz czyniła, a z wielką swoją. zasługa i Pańskim upodabaniem.


Maria z Agredy ,,Miasto święte czyli życie Najśw. Maryi Panny" T. II, str 187-190