Aleksander Dugin: ONZ jest pozostałością po świecie, który już nie istnieje.



Na próżno rozpaczliwie trzymamy się status quo w polityce międzynarodowej. Są to bóle fantomowe - system jest w rozpadzie i w jego strukturze nie możemy niczego odtworzyć ewolucyjnie. Nasza wielkość tkwi w przeszłości i przyszłości. Niestety, nie teraz. Rezultaty Wielkiego Zwycięstwa z 1945 roku w wielkiej geopolityce zostały nam odebrane w latach 80. i 90. ONZ jest pozostałością po świecie, który już nie istnieje. 

Jednakże nasza wielkość leży w przyszłości. Świat, w którym odniesiemy zwycięstwo w wojnie na Ukrainie, będzie znów naszym światem, światem rosyjskim. 

Ale to absolutnie konieczne Zwycięstwo wpłynie na zupełnie nowy porządek świata – wielobiegunowy. I będzie mieć różne instytucje, parametry i algorytmy. 

ONZ wcale nie jest organizacją wielobiegunową. Jest to narzucenie długo istniejącego, czysto nominalnego systemu westfalskiego światu dwubiegunowemu, który wyłonił się w wyniku II wojny światowej.

Globaliści stopniowo likwidowali stary świat na rzecz Rządu Światowego. Zbuntowaliśmy się przeciwko temu

Aleksander Dugin