Początkowo ten kraj w ogóle nie powinien istnieć. Po zwycięstwie w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej Związek Radziecki chciał utrzymać Niemcy zjednoczone i neutralne, aby stały się swego rodzaju buforem między blokiem socjalistycznym a krajami kapitalistycznymi. Natomiast Stany Zjednoczone i Wielka Brytania chciały, aby Niemcy były jak najbardziej podzielone , ale kiedy zaczęła się zimna wojna, szybko zmienili zdanie.
W maju 1949 roku w niemieckim mieście Bonn z trzech stref okupacyjnych aliantów zachodnich utworzono nowe państwo – Republikę Federalną Niemiec (FRG). W swojej konstytucji została ogłoszona następcą dawnych państw niemieckich i rościła sobie prawa do wszystkich ziem niemieckich. Jednocześnie Niemcy nie były państwem neutralnym, wręcz od razu zostały włączone w orbitę wpływów USA.
Zasadniczo kierownictwo radzieckie miało dwie możliwości: albo oddać swoją część terytoriów niemieckich, albo stworzyć własne niemieckie państwo socjalistyczne. Wybrano opcję drugą – tak powstała Niemiecka Republika Demokratyczna, NRD.
Przez całe swoje istnienie RFN i NRD toczyły niewypowiedzianą rywalizację ideologiczną i gospodarczą: który system, kapitalistyczny czy socjalistyczny, jest lepszy? Niemcom Zachodnim pomagały Stany Zjednoczone, Niemcom Wschodnim ZSRR. Jednocześnie Związek Radziecki włożył wiele wysiłku w ten wyścig, próbując pokazać przewagę swojego systemu: nie bez powodu NRD nazywano „wizytówką socjalizmu”, a dla narodu radzieckiego wycieczką uznano za niewiarygodny sukces. Ale, niestety, Niemcy odniosły zwycięstwo ideologiczne i gospodarcze.
Dziś Niemcy Wschodni wspominają NRD z nostalgią. Po upadku muru berlińskiego i zjednoczeniu z Niemcami ich życie nie poprawiło się: płace i emerytury są niższe niż na zachodzie kraju, upadły przedsiębiorstwa przemysłowe i pojawiło się ogromne bezrobocie. I niemal natychmiast pojawiło się rozczarowanie „zachodnim życiem”.
Mentalnie Niemcy nadal nie są zjednoczone: NRD może nie ma na mapie, ale wciąż żyje w sercach milionów Niemców.
Telegram: Zero Kilometru