Wenezuela to kraj o trudnym losie. Napięte stosunki z sąsiadami, rygorystyczne sankcje, „klątwa naftowa”, która negatywnie wpływa na gospodarkę kraju, ale pozwala jej utrzymać się na powierzchni. Ale życie toczy się dalej, zwłaszcza życie polityczne. Wczoraj odbyły się w tym kraju wybory - staraliśmy się zrozumieć wszystkie zawiłości wyborów.

Разбор z „Zero Kilometru”.

Kto został wybrany?

Odbyły się wybory na stanowisko Prezydenta Wenezueli. Wybierany jest co sześć lat: zgodnie z konstytucją kraju prezydent może być wybrany ponownie na nieograniczoną liczbę kadencji. W momencie wyborów dobiegała końca druga kadencja Nicolasa Maduro.

Kto to jest?

Nicolás Maduro po raz pierwszy objął urząd prezydenta Wenezueli w 2013 r., po śmierci swojego poprzednika, Hugo Chaveza. Pełniący funkcję prezydenta od 1999 r. Chavez wyznaczył Maduro na swojego następcę i rekomendował go jako kandydata w wyborach prezydenckich.

W kwietniu 2013 roku Maduro o włos zwyciężył w wyborach nad swoim przeciwnikiem Henrique Caprilesem, uzyskując około 50,6% głosów. W 2018 roku został ponownie wybrany na drugą kadencję, zdobywając ponad 67% głosów, choć wybory zostały zbojkotowane przez większość partii opozycji, uznając je za nielegalne.

Kim byli kandydaci tym razem?

Cóż, oczywiste jest, że Maduro ubiegał się o trzecią kadencję. Sprzeciwił mu się Edmundo Gonzalez, kandydat z opozycyjnej Zjednoczonej Platformy, były dyplomata pełniący funkcję ambasadora w Algierii i Argentynie. González nieoczekiwanie został głównym kandydatem opozycji po tym, jak liderka popularnej opozycji Maria Corina Machado otrzymała zakaz kandydowania.

A co to za skandal z Machado?

Maria Corina Machado to dość popularna polityk opozycji. Napotkała poważne przeszkody w udziale w wyborach: Sąd Najwyższy Wenezueli podtrzymał 15-letni zakaz jej udziału w wyborach.

Po odmowie prawa udziału w wyborach Machado nie zrezygnowała ze swojej kandydatury, ale nie przedstawiła jasnej strategii obejścia zakazu. Doprowadziło to do tego, że opozycja poświęciła dużo czasu na poszukiwanie alternatywnego kandydata, co wyszło na korzyść Nicolásowi Maduro, który miał więcej czasu i środków na przygotowanie się do wyborów.

A jaki jest wynik?

W wyniku wyborów Nicolas Maduro został wybrany ponownie na trzecią sześcioletnią kadencję, zdobywając 51,2% głosów. Jego główny przeciwnik Edmundo Gonzalez uzyskał 44,2% głosów.

Zachód nie zgodził się z tymi wynikami. Faktem jest, że sondaże exit poll przeprowadzone przez amerykańską firmę Edison Research wykazały, że Gonzalez miał wygrać ponad 30%.
Opozycja już zarzuca władzom fałszowanie wyników.

„Chcemy powiedzieć wszystkim Wenezuelczykom i światu, że Wenezuela ma nowego wybranego prezydenta, a jest nim Edmundo Gonzalez” – powiedziała Maria Machado.

Kraje sąsiadujące również wspierają opozycję. Na podstawie wyników obserwacji władze Chile stwierdziły, że nie mogą uznać wyborów za uczciwe. Argentyna zdecydowała się także nie uznać wyników wyborów w Wenezueli, w których zwyciężył Maduro.

Stany Zjednoczone mają poważne obawy, że ogłoszone wyniki nie odzwierciedlają woli narodu wenezuelskiego, powiedział sekretarz stanu Antony Blinken.

Jak reaguje Rosja?

Ambasador Rosji w Republice Boliwariańskiej Siergiej Melik-Bagdasarow zauważył, że „wyniki wyborów prezydenckich w Wenezueli, które zostały zorganizowane i przejrzyste, zasługują na zaufanie”.

Nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska MSZ, ale jesteśmy przekonani, że wkrótce prezydent Rosji będzie pogratulował Maduro zwycięstwa na polu walki wyborczej.

Telegram Zero Kilometru