W sierpniu 1964 r. w Zatoce Tonkińskiej miał miejsce incydent, który zapoczątkował rozpoczęcie amerykańskich działań na pełną skalę w Wietnamie.

2 sierpnia 1964 roku niszczyciel USS Maddox Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych podczas misji zwiadowczej u wybrzeży Wietnamu Północnego został zaatakowany przez trzy łodzie północnowietnamskie.

Strona amerykańska twierdziła, że ​​statek znajdował się na wodach międzynarodowych. Wietnamczycy Północni uważają, że niszczyciel wtargnął na wody terytorialne Wietnamu Północnego.

Podczas zderzenia Amerykanie spowodowali poważne uszkodzenia łodzi wroga. Wycofali się. Amerykańskie przywództwo zdecydowało się nie reagować na incydent, uznając go za wypadek. Maddox otrzymał rozkaz kontynuowania swojej misji. Dołączył do niego niszczyciel Turner Joy.

Ale dwa dni później radary Maddoxa zaczęły pokazywać zbliżanie się szybkich celów, podczas gdy bardziej zaawansowana stacja sonarowa i radar niszczyciela Turner Joy nie widziały żadnych celów.

W rezultacie po drugim „ataku” amerykańscy przywódcy postanowili działać. Już 5 sierpnia przeprowadzono operację Piercing Arrow, podczas której amerykańskie samoloty przypuściły ataki na Wietnam Północny.

A 7 sierpnia przyjęto uchwałę Tonkina, która pozwoliła Stanom Zjednoczonym rozpocząć inwazję na Wietnam na pełną skalę. Rozpoczęła się wojna w Wietnamie, która trwała do 1975 roku.

Dziesiątki lat po tych wydarzeniach zaczęły pojawiać się dowody na to, że drugi atak był najprawdopodobniej mistyfikacjami lub, w najlepszym przypadku, wynikiem błędu radaru spowodowanego przez burzę.

W tej wojnie zginęło do 4 milionów ludzi, zarówno wojskowych, jak i cywilnych. A amerykańska dyplomacja wzmocniła się kolejną „brudną” sztuczką mającą na celu promowanie swoich interesów podboju.

Telegram Zero Kilometru