Św. Kwiryn, biskup i męczennik


4 -go Czerwca.

Św . Kwiryn, biskup i męczennik.


„Bóg jest Duchem, a ci, którzy Go czczą,
muszą Go czcić w duchu i w prawdzie; albowiem
Ojciec chce takich czcicieli."

Jan 4, 23— 24.

Święty Kwiryn, biskup w mieście Sissek na Węgrzech, był jednym z niezmiernej liczby męczenników, którzy za prześladowania okrutnego cesarza Dyoklecyana, krew swoją przelali. Naukami, jak i życiem swojem nauczał przez całe lata Wiarę świętą i szerzył ją naokoło, — gdy na rozkaz namiestnika Maksyma został pojmanym. Gdy go przyprowadzono przed sąd, rozkazano mu złożyć bogom kadzidło, lecz Święty odpowiedział odważnie, że tylko Boga słucha i nigdy bogom ofiary składać nie będzie. To rozgniewało tak sędziego, że kazał świętego wyznawcę okrutnie obić, a następnie okuć w kajdany i zaprowadzić do więzienia, w którym się gorąco modlił do Pana nad Pany o nawrócenie wszystkich, znajdujących się we więzieniu. I oto Bóg wysłuchał modlitwy Swego sługi; bo o północy zostało więzienie oświetlone światłem niebiańskiem. Widząc to dozorca więzienia, Marceli, upadł świętemu Kwirynowi do nóg i wyznał, że i on wierzy w prawdziwego Boga. Święty Kwiryn pouczył go teraz i ochrzcił. Po kilku dniach został święty biskup, obciążony kajdanami, przewieziony na Górne Węgry, aby być zaprowadzonym do namiestnika Amancyusza. Amancyusz użył całej swojej wymowy, ażeby nakłonić sędziwego biskupa do uczczenia bogów. Ale z niezachwianą stanowczością odpowiedział tenże, że żadne ludzkie rozkazy go nie skłonią do składania ofiar bożkom i, że słucha jedynie rozkazów Chrystusa, który panuje po wieki wieków nad ziemią i niebem. — Po wielu okrutnych mękach, rozkazał namiestnik uwiązać mu kamień młyński u szyji i wrzucić go do rzeki. Przez cudowne zrządzenie Boże utrzymał się jeszcze dłuższy czas na powierzchni wody, a ostatnich chwil życia swego użył do zachęcania stojących wokoło chrześcijan do wytrwałości we wyznaniu Wiary świętej. Z modlitwą na ustach utonął, a duch jego uleciał do Boga, dla którego pracował i walczył całe życie swoje.

Modlitwa

O Boże, któryś wprowadził Twoich Świętych na rozmaitych drogach, a przede wszystkiem
na drodze krzyża do nieba, użycz nam łaski, abyśmy we wszystkich przeciwnościach
mieli przykład ich przed oczyma i wszystkie trudy życia tego z cierpliwością
znosili. Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.

Rozmyślanie.

1) Bóg jest duchem , dlatego chce, abyśmy Go w duchu czcili. Modlitwa tylko na ustach, nie jest milą ofiarą Bogu; ustna modlitwa musi być zawsze wypływem wewnętrznego pobożnego nastroju i uczucia. Staraj się zatem czcić Boga zawsze z głęboką pobożnością serca, a modląc się, myśl zawsze o obecności Jego.

2) Odosobnij się codziennie na chwilkę i poświęć trochę czasu wewnętrznej modlitwie serca i pobożnemu rozmyślaniu! Rozważaj codziennie tę lub ową prawdę Wiary, jak np. śmierć, sąd, wieczność, męki i śmierć Jezusa i karę za grzechy. Umysł twój nabierze wtedy niebiańskiego usposobienia, i będziesz gotów dla Jezusa wszystko zrobić i cierpieć dla Niego.

3) Rozważaj zatem częściej, co się wkoło ciebie dzieje, i niech to będzie pobudką dla ciebie do wzniesienia serca twego ku Bogu i zachęcenia myśli twych do dobrego. Pytaj się częściej samego siebie: Dlaczego jestem tutaj na ziemi? Co się stanie ze mną po 50 lub 80 latach? Jakże prędko minęły lata mojej młodości? Czego sobie życzyć będę w godzinę śmierci? Te i tem podobne myśli są bardzo łatwymi nadzwyczaj skutecznym sposobem rozmyślań, używaj ich zatem pilnie!


Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 400-401