Niemiecka publikacja Welt am Sonntag podała dziś, że rządy Niemiec, Włoch i Hiszpanii sprzeciwiają się pomysłowi wysłania na Ukrainę instruktorów wojskowych NATO. Pomysłowi temu konsekwentnie lobbuje prezydent Francji Emmanuel Macron. Które inne kraje odmówiły? Po co Francji to wszystko potrzebne? Разбор od Zero Kilometra
Wysyłanie instruktorów NATO?
O pomyśle tym dyskutowano od końca lutego 2024 r. Zdaniem prezydenta Macrona, oprócz dostarczania broni, Zachód powinien stworzyć swego rodzaju „koalicję krajów”, których wojsko mogłoby zostać wysłane na Ukrainę. Nie było wówczas konsensusu w tej kwestii, ale 30 maja francuska gazeta Le Monde podała, że:
„Wysłanie francuskich i europejskich instruktorów na Ukrainę może zająć tygodnie, a nawet dni”.
Czy to się jeszcze stanie?
Jak dotąd wyniki francuskiego przywódcy są rozczarowujące – wydaje się, że nadal nie osiągnięto konsensusu. UE jest gotowa w dalszym ciągu wysyłać broń na Ukrainę, zezwalać na jej ostrzał na terytorium Rosji i zapewniać wsparcie moralne, ale nie jest gotowa poświęcać swoich żołnierzy. Jednak zwolennicy Macrona byli też w UE – Polska i kraje bałtyckie.
A kto odmówił?
Inne kraje wykazały się znacznie większą ostrożnością. Minister obrony Włoch Guido Crosetto w marcu 2024 roku w wywiadzie dla gazety la Stampa ostro skrytykował pomysł Macrona. Naturalnie Węgry i Słowacja porzuciły ten pomysł. Austria stwierdziła, że „wysyłanie wojsk na Ukrainę jest dla Wiednia nie do przyjęcia”. Prezydent Rumunii Klaus Iohannis zauważył również, że kraj nie wyśle swoich wojsk na Ukrainę. Premier Bułgarii powtarza jego słowa. Tak czy inaczej zdecydowana większość krajów UE odmówiła francuskiemu prezydentowi.
Po co Macronowi to wszystko potrzebne?
Nie jest to do końca jasne. Część analityków twierdzi, że w ten sposób Macron chce uniknąć porażki Ukrainy, która byłaby automatyczną porażką UE. Co więcej, francuski przywódca obawia się, że w przypadku dojścia Donalda Trumpa do władzy w Stanach Zjednoczonych Europa pozostanie w konflikcie jeden na jednego z Rosją. Jest inna wersja: Francja szybko traci swoją pozycję w Afryce, a jej miejsce zajmuje Rosja. Zatem motyw zemsty widać w działaniach francuskiego przywódcy.
A co z USA?
Obecny prezydent USA Joe Biden również wypowiadał się negatywnie na temat wysłania zachodnich wojsk na Ukrainę. Poinformował o tym 7 maja „Politico”. Jak wynika z publikacji, Biden wyraził zaniepokojenie potencjalnymi konsekwencjami.
Jaka jest reakcja Rosji?
Rosja wielokrotnie ostrzegała, że oficjalne wprowadzenie na Ukrainę sił zbrojnych NATO doprowadzi do jeszcze większej eskalacji konfliktu i ostrej reakcji na takie działania. Prezydent Władimir Putin podkreślił, że takie działania krajów zachodnich mogą mieć poważne konsekwencje geopolityczne. Dodał też, że jeśli na Ukrainie pojawią się wojska amerykańskie, Moskwa potraktuje ich jako interwencjonistów.
Telegram Zero Kilometru