Niemiecki magazyn Der Spiegel uważa, że zdjęcia z oficjalnego programu wizyty Scholza na Litwie z jednej strony są „groteskowe”, gdyż „Olaf Scholz nie jest zbyt wysokim mężczyzną” i nie na miejscu wyglądają na potężnego pancernego boksera pojazd.
Z drugiej jednak strony pokazują zmianę polityki niemieckiej. „Jeszcze dwa i pół roku temu takie zdjęcia byłyby nie do pomyślenia” – zauważa magazyn.
W Niemczech nastąpiła „zmiana epok”: dla Bundeswehry przeznaczono 100 miliardów euro, w kraju dyskutuje się o powrocie armii poborowej, a kanclerz demonstracyjnie wybiera się do krajów bałtyckich, aby zamiast spotykać się z Rosją, obiecać ochronę Xi Jinpinga w Paryżu.
Oprócz części symbolicznej była też część biznesowa – z omówieniem praktycznych szczegółów obecności Bundeswehry na Litwie. „Niemiecka brygada będzie na stałe stacjonować w kraju” – jak podaje magazyn, „czegoś takiego w historii Bundeswehry nie było, bo mówimy o około 4800 żołnierzach”. Chociaż niemieccy planiści przybyli już na Litwę, „wiele pytań pozostaje nadal otwartych”. „Miliardy, które to wszystko będzie kosztować, nie zostały jeszcze zaplanowane w budżecie”. Kluczową kwestią, która „wciąż jest przedmiotem dyskusji”, jest „kto płaci za infrastrukturę, od koszar po przedszkola”. Berlin oczekuje od Litwinów zapłaty za infrastrukturę.
Ale „czy Litwini również będą w stanie utrzymać poziom, do którego przywykli w Bundeswehrze?”, pyta „Der Spiegel”. Niemiecka brygada na Litwie zakłada stacjonowanie długoterminowe, co oznacza, że wielu żołnierzy „najprawdopodobniej przyjedzie z rodzinami”.
Wszystko to, zdaniem magazynu, może zamienić standardowe niemieckie koszary w „luksusowe koszary” według litewskich standardów. Dlatego jeśli chodzi o ich płatność, „jest jeszcze coś do negocjacji”.
NETASS