NOWA ŚWIĘTA I JEJ POSŁANNICTWO.
Niespełna dziesięć lat upłynęło, jak na ołtarzach świętych stanęło owo anielskie dziecię Karmelu, Teresa od Dzieciątka Jezus — a dzisiaj znów Namiestnik Chrystusów aureolą świętych wieńczy skroń innej Karmelitanki bosej.
Siostra Teresa Małgorzata od Najśw. Serca Jezusa świętą! 19 marca b. r. Ojciec św. Pius XI. ogłosił uroczyście kanonizację tej młodziutkiej 22-letniej Karmelitanki z Florencji.
Radosnym pulsem tętnią serca nietylko sióstr i braci zakonnych nowej Świętej, ale i serca wszystkich wiernych!
Bo przecież chwała świętych jest chwałą naszą! Heroizm ich cnót daje chlubne świadectwo Kościołowi, co takie ma dzieci, Piękno ich moralne świadczy o pięknie, o ciągłej żywotności religji katolickiej!
I cóż powiedzą wrogowie Kościoła, gdy chcąc niechcąc muszą uznać wyższość moralną świętych, potęgę i moc granitową ich charakterów?
I cóż powiedzą niedbali katolicy, którzy twierdzą, że świętość jest nieosiągalna, gdy rok rocznie na piedestale świętości stawia Kościół ludzi wszelkiego stanu i wieku?
P r a w d y C h r y s t u s o w e w K o ś c i e l e k a t o l i c k i m s i ę n i e p r z e ż y ł y, ł a s k a B o ż a z a w s z e d z i a ł a, j e n o z a w i e l u o d w r a c a s i ę o d n i e j...
Zwracamy wzrok nasz ku nowej Świętej.
Czemu dopiero dzisiaj po 160 latach od śmierci Teresy Małgorzaty, bierze Kościół ten cudny kwiat, wynosi go z za murów klasztornych, z poza grubych krat i ukazuje go całemu światu?
Jest w tem głęboka nauka, bo tak potężna i święta instytucja jak Kościół, nigdy nie działa bez celu!
W życiu nowej Świętej dźwięczy ono potężne, nigdy nieprzebrzmiałe echo słów Ewangelji: Deus Casitas est — Bóg jest miłość! (I. Jan 4, 16). Od nowej Świętej wieje przecudna woń cnót, których ludzkości najwięcej dziś trzeba.
Święta Teresa Małgorzata, to świeży, rozkwitły w niepokalanej bieli.
Kwiat czystości.
,,Pomiędzy najpiękniejszemi owocami Boskiego Odkupienia, zrodzonemi z Krwi Chrystusowej, przejasnym blaskiem lśni chwała dziewictwa, które jakby przeniesione w sfery anielskie, wyzbywszy się przyziemności, lotnemi skrzydły wzlatuje do Boga.
Jakże radosnem jest, że przy końcu tego świętego Roku, możemy wziąć z dziewiczego orszaku, śnieżnej białości Kwiat, Teresę Małgorzatę od Najśw. Serca Jezusa i wynieść ją na ołtarze, aby świeciła jaśniej Kościołowi i tchnęła na cały świat słodki zapach Chrystusa“
Sam więc Ojciec św. objaśnia, jakiem jest posłannictwo nowej Świętej: t c h n ą ć z a p a c h ś w i ę t o ś c i w ś w i a t!
,,Jezus uważał za konieczne wnieść przedewszystkiem w stosunki rodzinne: świętość, piękność i siłę, by powstać mogło arcydzieło człowieka, zrodzonego z Boga. Dokonał tego, zapewniając duszy człowieka atmosferę czystą i zdrową, atmosferę prawdy, dążenia idealnego woli i gotowości do boju“.
Dziś świat zapomniał o tem. Wyśmiewa i gardzi czystością. To też nastaje straszna dekadencja. Rodzina się rozpada, młodzież wzrasta w atmosferze niezdrowej, przepełnionej zmysłowością, siły moralne narodów zachwiane.
A jednak szóste przykazanie Boże jest wiecznym nakazem etycznym.
Zatrutemu prądowi, zgniliźnie — musimy przeciwstawić piękno i świeżość cnoty! Ojciec święty, wskazując nam nową, anielskiej czystości Świętą, woła: ״Im bardziej świat, pogrążony • w przyziemności, upada — tem wyżej wierni wznieść muszą serca, by również nie upadli“!.
Walczyć zatem trzeba i myśl podnosić wzwyż! W miękkości i wygodach nie wzrasta kwiat czystości.
Jakże piękny przykład daje nasza Święta, gdy w 18 wiośnie życia przyjmuje surowy tryb życia Karmelitanki; jakże jej skromność zawstydza dzisiejszy bezwstyd, gdy więcej cierpi nad koniecznością odsłonięcia chorego kolana, niż nad samą boleśną operacją!
Uśmiechnie się na to dzisiejszy świat, lecz niech porówna swego skarlałego, zepsutego ducha z wzniosłością i świeżością tej dziewiczej Świętej. Wtedy, choćby nie Chciał, musi przyznać, że jednak czystość jest najpiękniejszą ozdobą człowieka..
Święta Teresa Małgorzata, to
Kwiat Serca Jezusowego.
Jak jeleń spragniony do wód żywych, tak rwała się dusza tej anielskiej dziewicy do Boskiego Serca. Zrozumiawszy ogrom Jego miłości, zatonęła jak mała kropla w jej bezmiarze.
,,Pragnę współzawodniczyć z zakonnicami w miłości Bożej“ — tak powiedziała na wstępie do Karmelu. Słowa te stały się treścią jej życia.
Wzgardzona, zapoznana miłość Jezusa, pochłonęła ją całkowicie, ״a płomienie tej miłości potęgowała Chlebem eucharystycznym, którego wciąż łaknęła i szczególnem nabożeństwem do Serca Jezusowego, którego cześć, przynoszącą tak zbawienne owoce, osłabiały wówczas błędy jansenistów, szerzące się w Etrurji“’.
Jezus pociągał ją nieprzeparcie. Jako dziecię, całą noc, poprzedzającą I. Komunję świętą, spędza na modlitwie, jako Karmelitanka całe godziny adoruje Boskie Serce, klęcząc nieruchomo u stóp ołtarza. Z ust jej nie schodzą słowa: ״Bóg jest Miłością“. Rzec można żyje wyłącznie pod ich wrażeniem i treścią. Dla tej miłości poświęciła wszystko. ״Jezu, słodka miłości moja, za jakąkolwiek cenę, chcę Twoją być zupełnie“!
W objawieniu danem św. Małgorzacie Alacoąue, Jezus nazwał swe Serce ,,r a t u n k i e m n a o s t a t n i e c z a s y“.
Czyż te czasy to nie dzisiejsze? Jeżeli Jezus i Jego przepastna miłość nie porwie za sobą ludzkości — zginęła już bez- » powrotnie! Bo tylko On może być pewnym wodzem, tylko Jego moc może ocalić przed rwącym prądem zepsucia, tylko dźwięk Jego słów może zagłuszyć dzisiejsze, fałszywe hasła.
A ostatecznym wyrazem miłości Serca Jezusowego to — Eucharystja!
Wobec dzisiejszych stosunków jest absolutnie niemozliwem żyć święcie i szlachetnie, bez częstego, a nawet codziennego przyjmowania Komunji św. Bo tam tylko dusza może zaczerpnąć pełną energji miłość ideału i cnoty.
Miłość więc Serca Jezusowego idzie wieścić światu nowa Święta, córka duchowna seraficznej Teresy z Avila, siostra ״Róży miłości“, św. Teresy z Lisieux.
Cicha apostołka.
Błogosławieni cisi, albowiem oni ziemię posiędą. (Mat. 5. 4).
Ukryta w murach klasztoru florenckiego, nieznana św. Teresa Małgorzata — woń lilji słała Bogu, jak dym kadzidlany. Nic więcej? Własną duszę pielęgnowała ku szczęśliwości wiekuistej... Nic więcej? Była na ziemi siostrą aniołów niebieskich... Nic więcej? Ach nie! Boć oto Ojciec święty mówi, że była skarbnicą, pełnością obfitego owocu i działania, ״ofiarą całkowicie oddaną Bogu za grzeszników“ ”, wyniszczającą się w cier pieniu dla chwały Oblubieńca, dla dusz Krwią Jego Odkupionych.
Wielu sądzi, że apostolstwo jest tylko w gorączce czynu. Tymczasem wszystkie wielkie dzieła Boże dokonują się w ukryciu, w cichości.
Cisi... co posiędą ziemię — cisi, błogosławieni, naprawiający zepsuty świat, pełnią czynu Bożego. Cisi zdobywają dusze, na• pełniają ich pustki modlitwą, umartwieniem pokutnem, wyniszczeniem.
O takiem apostolstwie przypomniał światu Kościół, lat kilka temu przez św. Teresę z Lisieux, o takiem apostolstwie przypominą dziś przez św. Teresę Małgorzatę. Apostolstwo miłości — podsłuchane u drzwiczek Tabernakulum, gdzie od 19 wieków bije Serce najcichszego, ukrytego Króla apostołów
Apostolstwo — podsłuchane w tajemnej mowie Serca Jezusowego, co się skarżyło żałośnie: ,,Szukałem, ktoby mię pocieszył, a nie znałazłem, czekałem, ktoby się społem smucił, a nie było“ (Ps. 68).
Apostolstwo na wzór Marji, co pod krzyżem, w milczeniu głębokiem, składała Bogu krew i cierpienie Jezusowe na zbawienie świata.
Takiemi apostołkami są owe trzy wielkie Teresy, córki najwierniejsze Marji, Matki Chrystusowej, Królowej Karmelu. Takiemi byli, są i będą wszyscy p r a w d z i w i apostołowie.
Na takim duchu opiera Ojciec św. Pius XI. całą Akcję Katolicką, takiego ducha domaga się sławny apostoł Serca Jezusowego, O. Mateo, na tego ducha wskazują biskupi polscy, ״gdy
z Chrystusowego testamentu“, — każą nam wysnuć wnioski —
״jak przez wielkoduszne apostolstwo w życiu mamy prostować
nogi nasze na drogę pokoju“. A cóż jest Chrystusowy testament,
jeśli nie ofiara i modlitwa?
»
I cóż powiedzą na to ci, którzy mówią, że zakony kontemplacyjne się przeżyły, że są nie na czasie?
Rozważmy dobrze ducha apostolstwa, a ujrzymy, jak cudowna harmonja zachodzi między czynem a kontemplacją!
Od nowej Świętej idzie to zrozumienie.
W murach klasztornych żyła, a polem jej apostołowania, to
owe wszystkie rozłogi przestrzenne, gdzie działa, walczy, cierpi
i odnosi triumfy katolicki Kościół, za który ona cierpiała i modliła się.
*
Podnieśmy myśli nasze i serca, my dzieci Matki Najśw., ku
temu cudnemu Jej Kwieciu, św. Teresie Małgorzacie.
״Czyńmy wszystko z miłości, a nic brudnem wydawać nam
się nie będzie“ — woła do nas niebiańska Siostra. A życie jej
całe uczy, jak wprowadzać w życie te słowa.
Prośmy więc Boga, by jak jej dał ״ze źródeł Zbawicielowych
zaczerpnąć skarby czystości i miłości“ — tak i nam dał je posiąść. (Modlitwa kościelna).
Kraków, 11 lutego, w dzień Btog. Teresy Małgorzaty.
K. b.
Cierpieć i milczeć, milczeć i cierpieć
(hasta św. Teresy Małgorzaty).
Głos Karmelu, Kwiecień 1934, rok VIII, nr.4, str. 129-134