Bł. Henryk Suzo, Dominikanin.
Urodził się Henryk r. 1280 w Konstancyi w Badeńskiem. Tamże, licząc 13 lat, wstąpił do klasztoru Dominikanów. Wieczną Mądrość, Chrystusa, wziął sobie za wzór i cel w dążeniu do doskonałości. Czcią przejęty dla świętego Imienia Jezus, wyrył sobie to Imię ostrem żelazem w okolicy serca, przyczem utracił wiele krwi. Jako duszpasterz pracował pilnie w Szwabii i Alzacyi, i słynął jako pierwszy kaznodzieja swego czasu. Życie wiódł wielce świątobliwe i umartwione. Chadzał w ostrej włosiennicy, opasany żelaznym łańcuchem, pościł surowo, biczował się do krwi, sypiał na twardem, drewnianem łożu. Narażony na liczne oszczerstwa i prześladowania, znosił takowe z anielską cierpliwością, nie ustawając w pracy i doskonaleniu się. Bóg dał mu łaskę, że każdy nieszczęśliwy i strapiony, udający się do niego, odchodził pocieszony i pełen otuchy. Dnia 25. stycznia 1365 powołał Bóg sługę swego do siebie, a zwłoki jego złożono w krużganku klasztoru dominikańskiego w Ulm. Liczne cuda towarzyszyły Świętemu za życia i po śmierci, więc też przez Papieża, Grzegorza XVI., zaliczony jest w poczet Błogosławionych, a uroczystość jego obchodzimy 2. marca.
Nauka: Objawił Bóg Bł. Henrykowi, że prawdziwa doskonałość nie polega jedynie na zewnętrznych umartwieniach, ale na zupełnem wewnętrznem zaparciu się ducha, na wyplenieniu z siebie wszelkich myśli ziemskich i zupełnem oddaniu się Bogu. Cokolwiek Bóg zsyła na nas, wszystko winniśmy przyjmować z umysłem pogodnym, we wszystkiem i na każdym kroku szukać tylko chwały Boga.
Modlitwa: Najdobrotliwszy, wszechmogący Ojcze, prosimy Cię, przez Mądrość odwieczną, równą Tobie, przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, byś czuwał nad uciśnionym Kościołem Twym, byś broniąc go od nieprzyjaciół, dał mu pokój i jedność ku większej chwale Twej i dla wsławienia Imienia Twego. Amen.
SKARBIEC ŚWIĘTYCH PAŃSKICH. str. 122-123
